Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Ostatni pokój po lewej

Go down 
AutorWiadomość
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Ostatni pokój po lewej   Nie Lis 30, 2014 10:12 pm


Pokój połączony z kuchnią i sypialnią, do tego łazienka.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Wto Gru 23, 2014 10:04 pm

/sorki że dopiero teraz

Nauczycielka szła spokojnie korytarzem odpowiadając na kolejne pytania dotyczące jej życia, zainteresowań,czy też jej samej, które mają pomóc w uszyciu sukienki. W końcu zaszli, kobieta otworzyła drzwi kluczem i weszła po czym zapraszającym gestem zaproponowała wejście również uczniowi.
-Może chcesz herbaty lub kawy?
Skoro już wpadł to nic nie stoi na przeszkodzie by chwilę porozmawiali ze sobą przy ciepłym napoju. Niczego mocniejszego jej też jako nauczycielce nie wypadało proponować, szczególnie, że dopiero było popołudnie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Wto Gru 23, 2014 10:59 pm

Za to Dreamer dotrzymywał kobiecie kroku. Zadawał pytania, zastanawiając się przy tym, czego chciałby się jeszcze dowiedzieć o kobiecie. No tak, niestety, ale uszycie kreacji to nie była taka łatwa sprawa. Jakie materiały są ulubionymi, kolory, kroje... Ach, no i będzie trzeba zmierzyć panią profesor! Ale tym zajmie się, kiedy będzie miał już chociaż projekt kreacji!
Słyszą propozycję, pokiwał lekko głową. - Bardzo chętnie. Poproszę kawę z mlekiem, bez cukru - powiedział spokojnie, wchodząc do pokoju nauczycielki. Rozejrzał się po nim, siadając na kanapie. - Ładnie pani mieszka - powiedział, ściągając swoje okulary. Na szczęście w aktualnym czasie słońce nie doskwierało mu aż tak bardzo, kiedy był w pomieszczeniu. Czasami było to irytujące... Ale miał także nadzieję, że profesor Lucky już zdążyła się przyzwyczaić do jego nietypowych oczu, których białka są czarna, a tęczówki czerwone. No właśnie... Ciekawe dlaczego nastąpił u niego taki wybryk? Chyba wampiry wraz z czarodziejami nie powinni się więcej krzyżować. Albo to on, jak zwykle z resztą, miał takiego cholernego pecha i musiał wyjść ułomny. Cóż... Chyba każdego szkoda, nieprawdaż?
- Woli pani, abym założył okulary? Niektórzy czują się niekomfortowo, ze względu na moje oczy. Mi to jest obojętne. Dzisiaj słońce nie przygrzewa, więc nie ma potrzeby, abym nosił je przez cały czas.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Czw Gru 25, 2014 12:28 pm

Dziewczyna ruszyła do kuchni zrobić dla chłopaka kawę, a dla siebie herbatę. Nie przepadała za kofeiną, smaczniejsza była ciepła i mocna czarna angielska herbata. Czy ładnie mieszkała? W sumie ciężko powiedzieć, miała tylko mini mieszkanie w szkole, ciasne ale własne.
-Dziękuję, co prawda tylko namiastka domu, ale zawsze to coś.
Krzątała się w kuchni przez chwilę wyciągając kubki i wsypując do jednego kawę, a drugiego łyżeczkę liści herbaty.
W końcu przeszła do "salonu" by poszukać na półce z książkami tej ze szkoły. Słysząc  pytanie Casimira odwróciła się do niego i uśmiechnęła przyjaźnie.
-Nie przeszkadza mi to, czuj się swobodnie.
Kobieta wróciła z powrotem do kuchni zalać wrzącą wodą napoje po czym wyciągnęła mleko i cukier. Postawiła wszystko na stoliku i dalej się kręciła szukając książki.
-Nie przejmuj się innymi jesteś po prostu wyjątkowy a to się chwali.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Sob Gru 27, 2014 9:39 am

- Ta namiastka zawsze jest lepsza od jej braku. Moi rodzice jakoś nie kwapią się, aby mnie odwiedzać czy zapraszać na święta i wakacje do domu. Mój pokój bardziej przypomina pobojowisko, niż jakieś mieszkanie - stwierdził, mimo wszystko się uśmiechając. Nie czuł żalu do swoich rodziców. Oni czuli duże parcie, bo w końcu wcześniej pochodzili z rodzin o czystej krwi... A tutaj taka brzydka niespodzianka w postaci Casimira - jakaś hybryda i odmieniec.
- Gdybym przejmował się opinią innych, już dawno siedziałbym zamknięty w jakimś psychiatryku. Ale bardzo często inni wokół to idioci, których nie należy słuchać. Może pomóc pani szukać tej książki? - zapytał, sięgając po kubek z kawą, wcześniej wlewając do niej mleka i upijając kilka łyków. Nie wiedzieć dlaczego, naprawdę uwielbiał smak kawy, szczególnie tej mocnej i bez dodatku cukru. Był zupełnie inny od tych wszystkich smaków, które można było spotkać na co dzień! Był takim oderwaniem od wszystkiego, co działo się wokół każdego dnia...
- W sumie to pani zawsze chciała być nauczycielką czy tak po prostu wyszło? - Zawsze był zaintrygowany tym, dlaczego ludzie trudzili się daną profesją. Sam nie wiedział, co by chciał robić w przyszłości, dlatego chciał znać powody wyborów innych ludzi.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Nie Gru 28, 2014 1:44 pm

-O jeju, przykre...no cóż jeśli będziesz chciał to zapraszam na święta na wyspę Fair, do mnie.
Miło się uśmiechnęła i na chwilę zniknęła w kuchni by odezwać się z niej.
-Chciałbyś może syrop smakowy do kawy?
Kobieta dalej się krzątała szukając książki, jednak słysząc propozycję chłopca baz zastanowienia od razu wypaliła.
-Pewnie, jeśli tylko chcesz.
Czy chciała być nauczycielką? W sumie to nie, pragnęła bardziej zwiedzać dzikie kraje i poznawać nowe gatunki zwierząt. Chciała walczyć, a nie uczyć, wolała podróżować, a nie siedzieć na miejscu. Nie, praca nauczycielki to nie jest jej wymarzony zawód.
-W sumie, to samo tak wyszło.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Pon Gru 29, 2014 7:50 pm

Uśmiechnłą się lekko, słysząc propozycję nauczycielki. Cóż, chyba lepsze coś takiego, niż spędzanie kolejnych świąt w akademii ze zmierzłym woźnym Ryśkiem, który narzeka na pozostałych uczniów.
- Jeżeli propozycja będzie aktualna to bardzo chętnie skorzystam - powiedział, naprawdę chętnie korzystając by z takiej oferty.
- A jakie miałbym do wyboru? - zapytał, a słysząc pozwolenie na pomoc w szukaniu, kiwnął głową i wstał, zaraz po tym przeglądając półki z książkami w pokoju nauczycielki. Nie krępował się, bo raczej nie spodziewał się, że może znaleźć coś dziwnego i nieodpowiedniego dla jego oczu. A raczej spodziewał, aczkolwiek niezbyt tym przejmował. W końcu pani profesor to również człowiek! Może mieć swoje prywatne rzeczy, których wolałaby nikomu nie pokazywać, prawda?
- A nie bała się pani, że coś pójdzie nie tak? Ja nie mam bladego pojęcia, co mam robić w przyszłości, bo myślę, że nic mi nie wyjdzie i tylko będę psuć innym krwi - powiedział, zerkając uważnie na tytuł każdej książki, którą brał, a następnie odkładał, uznając, że to nie tak, której szukał.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Pon Gru 29, 2014 8:43 pm

W sumie Lucky dobrze wie jak wyglądają święta w szkole ponieważ sama je tu spędzała i spędza co roku. Tylko, że nic nie stoi na przeszkodzie by w tym roku poszaleć, zebrać uczniów i gdzieś pojechać.
Co do syropów nauczycielka zaczęła po kolei wszystkie wymieniać.
-Wanilia, czekolada, rum, amaretto, orzech, irish cream.
Kobieta spokojnie wystawiła wszystkie na blat czekając na odpowiedź. W sumie to sama nigdy nie zastanawiała się czy coś nie wyjdzie, po prostu parła do przodu nie patrząc za siebie. Tego była nauczona jako mała dziewczynka.
-Pędź przed siebie w świat i nie pozwól by niepewność cię dogoniła. Tak mi kiedyś powiedziała pewna osoba i tobie teraz mogę też to przeka...
Kobieta zauważyła jak chłopak z jej półki ściąga książkę co prawda grzbiet był zaklejony jak zwykła stara książka, jednak na okładce widniały stare, wytarte złote litery "Blackwood family". Kobieta jak oparzona doskoczyła do mężczyzny i wyciągnęła mu książkę z rąk nie zwracając uwagi na zdjęcie, które wypadło.
-Nie dotykaj tego!
W jej słowach można było wyczuć więcej strachu niż groźby, kotka odłożyła album szybko na wyższą półkę między tom anatomii człowieka i nudny traktat o zwierzołakach jakiegoś szurniętego maga. Dopiero po chwili stania i wpatrywania się w książki odezwała się znowu.
-Przepraszam, nie powinnam krzyczeć na ucznia.
Przeszła za ściankę działową tam, gdzie powinna być sypialnia i przyniosła starą książkę, o którą prosił chłopak wcześniej.
-Jeśli chcesz to możesz dalej zostać na kawie.
Czy wiedziała, gdzie ta książka, czy nie to nie wiadomo. Może po prostu psorce brakowało do kogo gębę otworzyć? A może chłopak był jej obiadem?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Wto Gru 30, 2014 10:41 am

- Hmm... Wanilia wydaje się być dobrą opcją - powiedział spokojnie, kiwając lekko głową na jej kolejne słowa. - Gorzej, kiedy żyje się w przekonaniu, że do niczego się nie nadaje - powiedział z lekkim uśmiechem na wargach i dalej zajmował się grzebaniem wśród książek.
Słysząc krzyk kobiety, zastygł. Analizował sytuację, co się stało. Nawet nie zerknął na okładkę książki, aby wiedzieć, co za sekret ta skrywa, że nauczycielka tak zareaguje. Oddał kobiecie tom bez większych pytań. Zaśmiał się, słysząc jak ta go przeprasza za uniesienie głosu.
- Ale przecież pani jest istotą żywą i ma prawo się zdenerwować. Nie wiem, o co chodziło, ale najwyraźniej miała pani powody do takiej reakcji - powiedział z lekkim uśmiechem na wargach, a zaraz po tym zauważył na podłodze jakąś karteczkę. Schylił się po nią i zauważył, że się pomylił. To było jednak zdjęcie. Obejrzał je, a później podał białowłosej kotce.
- Coś chyba stamtąd wypadło. Kto jest na tym zdjęciu? - zapytał, a za książkę podziękował. Lekko się uśmiechnął.
- Chętnie zostanę i dopiję. Po tym jeszcze przyjaciółka chciała się ze mną spotkać i dziewczyna. Ech... Rozrywają mnie - zaśmiał się cicho, siadając na wcześniej zajmowanym miejscu.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Wto Gru 30, 2014 11:24 pm

>Zdjęcie<

Nalała do kawy dwie łyżeczki syropu i wymieszała dokładnie odkładając na swoje miejsce.
A zaraz do niczego nie nadaje, każdy się do czegoś nadaje, choćby do tego by niczego nie potrafić robić. Bycie życiową sierota też jest czymś. Ona też nie ma żadnego celu swego żywota i się nie przejmuje, żyje z dnia na dzień byle by było ciekawie.
-W sumie nie miałam.
Kobieta trochę się speszyła, popatrzyła jak chłopak podnosi zdjęcie i zacisnęła usta nie będąc pewna czyje to. Dopiero kiedy jej oddał uśmiechnęła się promiennie do wspomnienia.
Zdjęcie było dość stare, poniszczone, pozginane i wytarte jednak dało się dostrzec barwy.
-To ja, byłam wtedy chyba w drugiej klasie w tej szkole. Podczas wakacji zrobiła mi je koleżanka.
Kotka położyła zdjęcie luźno na półkę nie władając go do albumu. Lubiła je i nie musiała tego akurat chować, nie to co niektóre inne.
-Rozchwytywany powiadasz? Nic dziwnego, młodość, hormony świrują u dziewczyn.
Lucy zaśmiała się przyjaźnie siadając na kanapie w salonie ze swoją herbatą. No tak w szkole zawsze tak było, podrywy, zakazane spotkania, romanse. Chciało by być się jeszcze raz uczniem aż.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Czw Sty 01, 2015 9:47 pm

>Cicha prośba o avka? xD<

Cóż, Dreamer na pewno nadawał się do wszystkiego, co nie było z góry zaplanowane. Nie, nie potrafiłby wytrzymać w biurze czy na kasie w sklepie. On zostanie... Zostanie leniwcem pospolitym! A jeżeli nawet już znajdzie jakąś pracę to raczej nie wytrzyma w niej, jeżeli ona nie będzie się zmieniała dosyć często.
No chyba, że Aerlynn ma niesamowite plany na przyszłość i już uwzględniła w nich Casimira. Wtedy raczej powinien czuć się bezpiecznie. No chyba, że jego aktualna dziewczyna planuje z nim... No cóż, nie do końca zdrową relację bądź uważa, że to ona będzie tą niepracującą. Ach, jeszcze można przewidzieć, że nie wytrzyma z jego ukochanym chowańcem, przez co odejdzie od niego. Ale zawsze można poszukać nowej partnerki lub partnera, prawda? Dużo ryb w morzu... Czy coś... Nie, żeby Dreamer wiedział o prawdziwej formie swojej dziewczyny.
Lekko się uśmiechnął, słysząc słowo nauczycielki.
- Hmm... Gdyby nie była pani nauczycielką to na pewno starałbym się o pani względy - zaśmiał się, siadając i popijając kawę. - Nie powiedziałbym. Chociaż... Pellę traktuję jak kumpla, za to hormony buzują, kiedy w jednym pokoju znajdzie się mój chowaniec i moja dziewczyna. Obie chcą się do mnie przytulać. Może sobie pani wyobrazić, jak to jest dopuścić sadystkę i zaborczą kobietę, w dodatku chowańca, do aktualnej partnerki! Że krew się jeszcze nie polała to jest zaskakujące - powiedział, a po tym dyskutował z nauczycielką jeszcze przez pewien czas, popijając kawę. Nie wiedział, ile spędził czasu w pokoju pani Lucky, aczkolwiek kiedy w końcu przyszedł czas na niego, podziękował za gościnę i za książkę, po czym opuścił pokój pani profesor.

[z/t - jak chcesz to oboje. Gome, ale ostatnio widzisz jak odpisuję. x-x]

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   Czw Sty 01, 2015 11:09 pm

Słysząc takie słowa Lucky nieświadomie się zaczerwieniła. No cóż taka już była...delikatna na komplementy. Nieobeznana ze sztuką flirtu, panienka wychowana w dobrym domu.
Jednak słysząc o fenomenach chłopaka prawie zakrztusiła się herbatą co nie mogło ujść uwadze. Niezręcznie próbowała jakoś zmienić temat. Dobrze, że chłopak był z nią szczery jednak rozmowy o życiu seksualnym nie powinny być prowadzone w takim towarzystwie, nawet kiedy nie różnią się oboje specjalnie od siebie wiekiem.
-Chowańca masz? Łał fajnie, zawsze chciałam mieć takiego, ale nie mogę. Zresztą ciężko, by zwierzołak miał zwierzaka.
Dyskutowali jeszcze zanim chłopak się nie zebrał. Po jego odejściu Lucky posprzątała i ruszyła dalej swoją kocią drogą prowadzącą donikąd.

z/t

>nie<

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Ostatni pokój po lewej   

Powrót do góry Go down
 
Ostatni pokój po lewej
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Ostatni potomek smoka-POSTAĆ SPECJALNA
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Czwarte Piętro :: Dormitorium Nauczycieli-
Skocz do: