Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój wspólny.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Pokój wspólny.   Sro Gru 03, 2014 3:35 pm

Sporych rozmiarów koliste pomieszczenie. We wnęce ściany stoi sobie kominek, służący bardziej za ozdobę niż do ogrzewania pomieszczenia - w końcu mamy XXI wiek. Oprócz tego możemy tutaj zobaczyć kilka niewielkich stolików, krzesła i wygodne kanapy. Duże okna dają sporo światła, sprawiając, że w pomieszczeniu zawsze jest jasno, a nocą można podziwiać gwiazdy. W dole rozciąga się całkiem przyjemny widok na dziedziniec i okoliczne tereny szkoły. Bonusem są spore parapety, mogące zmieścić do 3 osób, na których czasem w pogodne dni wylegują cię uczniowie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sro Gru 03, 2014 4:15 pm

Co robi Saeva w czasie wolnym od lekcji? Pije krew plebsu z Diligens? Kto normalny by tak ro- No dobra, raz się trafił taki typek, ale to się nie liczy... Ezra nie miał na to dzisiaj nastroju. Korzystając z tego że pokój wspólny był najwidoczniej wolny przeniósł się tutaj ze swojego pokoju. Trzymając w ręku gitarę, którą pożyczył za zezwoleniem nauczyciela muzyki ułożył się w wygodnej półsiedzącej pozycji i nastroił gitarę. Dawno już nie grał z powodu natłoku różnego rodzaju egzaminów i zajęć, ale jednak stare nawyki szybko nie znikają. Mógł sobie pozwolić na nieco luzu. Uśmiechając się lekko poluzował krawat i rozpiął jeden guzik, a potem ściągnął rękawiczki. Normalnie nie pozwoliłby sobie na to z powodu ludzi gapiących się na paskudnie poparzoną, miejscami poczerniałą skórę na prawej dłoni. A to przecież nie jego wina, że zostały mu takie blizny...
-Cóż...zobaczymy ile jeszcze pamiętam... - wymruczał pod nosem i zaczął grać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sro Gru 03, 2014 5:43 pm

Wyjście z lochów zajęło jej jednak trochę więcej czasu, niż wcześniej zakładała, nie było to jednak niemożliwe do wykonania. Wchodząc po schodach do dormitorium zastanawiała się jak spędzić resztę wieczora. Może się pouczy? Chociaż... Była już przygotowana na jutrzejsze lekcje, a jakoś chęć jakiegokolwiek edukowania się nagle całkowici z niej wyparowała. Możliwe, że za chwilę znów zapragnie wrócić do książek, nie byłoby to niczym dziwnym w przypadku Mirandy. Powiedzenie ''kobieta zmienną jest'' opisuje ją aż za dobrze. Może w pokoju głównym ktoś będzie? Rzadko kiedy tam zaglądała, pomieszczenie było jednak na prawdę ładne i grzechem by było nie zajść i nie spędzić tam wolnego wieczora. Jak pomyślała tak też zrobiła i zamykając za sobą duże drzwi przeleciała wzrokiem po pomieszczeniu w poszukiwaniu jakiejś żywej duszy. Pokój był prawie pusty, dostrzegła jedynie jednego chłopaka, którego nie za bardzo kojarzyła.
-Hej, znamy się?- powiedziała swoim zwyczajnym obojętnym tonem zbliżając się powoli do nieznajomego i dopiero teraz dostrzegła, że trzymał on gitarę. Jakoś jego brzdąkanie przed chwilą całkiem umknęło jej uwadze. Przez chwilę przyjrzała się bardziej chłopakowi, poważnie się zastanawiając czy przypadkiem go nie zna. Ah, ta jej pamięć. Wszystko jednak wskazywało na to, że ich relacje ograniczały się jedynie do obojętnego mijania się na korytarzu. W końcu co dziwnego, dla Mirandy coś takiego jak znajomości z innymi nie były aż takie ważne, bo jakie ma z nich korzyści oprócz możliwości zwykłej rozmowy? A przecież nawet nie trzeba kogoś wcześniej znać, by sobie porozmawiać, tak jak w tym przypadku. Z rozmyśleń wyrwała ją dopiero nagła chęć wypicia czegoś ciepłego. Kawa, herbata, może gorąca czekolada...?

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sro Gru 03, 2014 10:09 pm

Ash zajęty graniem zauważył Miriam dopiero gdy ta podeszła do niego. Jego źrenice rozszerzyły się lekko. Szybko odłożył gitarę i nałożył rękawiczki. Miał nadzieję, że dziewczyna nie zauważyła blizn. Chłopak wstał i wyciągnął do niej rękę. Jeśli mu ją poda to pocałuje ją w dłoń. Cóż, tak mu już wpajano... Pokręcił lekko głową i uśmiechnął się do niej niepewnie. Może mu się udało odwrócić uwagę od poparzeń.
- Chyba jeszcze nie miałem przyjemności poznać. Zapamiętałbym tak śliczną dziewczynę. - nadal się do niej lekko uśmiechał. - Miło mi poznać, jestem sir Asheritt William Rafael Ezra. Tak, wiem że to długie nazwisko. Mów mi Ash.
Saeva cały czas dyskretnie przyglądał się nieznajomej. Całkiem całkiem... Cóż, chyba wie już jak spędzi dzisiejszy wieczór. Przy ciekawej - jak miał nadzieję - rozmowie z ładną przedstawicielką tej piękniejszej płci. Ezra nie był typem który ciągał do łózka wszystko z czym zamienił kilka słów... Ukłonił się lekko i wskazał miejsce na parapecie.
- Może usiądziesz? Jeśli masz chwilę wolnego czasu to z chęcią poznam nową osobę. Hmmm... Napijesz się czegoś? Kawy, herbaty, kakao...?  - rzucił by podtrzymać konwersację.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Gru 04, 2014 4:47 pm

Nie zauważyła jego dłoni, zwróciła uwagę jednak dopiero na szybkie założenie rękawiczek, jakby chłopak chciał coś ukryć. Przez na prawdę krótki moment zaciekawiło ją to, jednak równie szybko zainteresowanie z niej uleciało. Na kolejny jego gest, jakim było delikatne ucałowanie jej dłoni zareagowała zaskoczeniem, jednak zaliczającym się do pozytywnego odczucia. Ale gentleman, czyli historie o nich nie były jednak tylko wytworami wyobraźni autorów książek, nie mających podłoża w świecie realnym. Ale żeby taki okaz zachował się do tych czasów? Chociaż w sumie, może to tylko pierwsze wrażenie. Równie dobrze nieznajomy może okazać całkiem inną osobą, więc Miranda postanowiła nie oceniać go zbyt pochopnie. Chociaż nie ma to tamto, pierwsze wrażenie jak na razie zrobił dobre.
-Rzeczywiście długie nazwisko. I to ''sir'' na początku. Jesteś rycerzem? Kto cię pasował? Jakiś król, szlachcic, inny rycerz?- odpowiedziała zaśmiawszy się lekko, spoglądając na chłopaka. Nagle znów wzięło ją na rozmowy, więc cieszyła się, że udało jej się spotkać jakąś żywą duszę, z którą mogłaby zamienić parę słów.
-Taki żarcik. Ale serio, jesteś jakimś szlachcicem, tak? W sumie długie nazwiska mają najczęściej osoby wywodzące się z jakichś bogatych rodzin, z długą historią, i takie tam. Nazywam się Miranda Váradi, ale mów mi po prostu Miranda. Może moje nazwisko nie jest tak długie jak twoje, ale brzmi ładnie, musisz przyznać. - dodała po chwili, znów delikatnie się uśmiechając. Poszła za Ashem w stronę parapetu, siadając na nim prawie od razu. Trudno jej było przyzwyczaić się do iście szlacheckiego zachowania nowo poznanego chłopaka, tak rzadko spotykanego w tych czas. W końcu mamy XXI wiek i nawet wśród czarodziei dobre maniery zaczęły trochę zanikać. Chociaż, czy Mirandzie to tak bardzo przeszkadzało? Tak naprawdę dopóki zachowanie innych wobec niej nie było chamskie, uczennicę z Saevy mało to interesowało. Chociaż taki gentleman był dobrą odskocznią od codzienności i dość miłym zaskoczeniem.
-A chętnie, wypiłabym herbaty.- czyżby Ash miał jakąś tajemną moc czytania w myślach? Nie wiadomo, ale jego propozycja była dla Mirandy kolejnym miłym zaskoczeniem, a chłopak coraz bardziej zaczynał ją intrygować. Chyba szykuje się miło spędzony wieczór.

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Gru 04, 2014 9:28 pm

- Arystokratą, tak. Tak się jakoś złożyło. Chociaż matka nie była szlachcianką. Ojciec pobrał się z nią z miłości. Z tego co mi wiadomo tworzyli wspaniałą parę. I faktycznie masz ładne imię. Pasuje do jeszcze ładniejszej dziewczyny. - Ash posłał jej rozbrajający uśmiech. - W takim razie wybacz na chwilę Mirando.
Ezra wrócił po chwili niosąc dwie filiżanki herbaty i cukierniczkę na tacy. Postawił je ostrożnie na parapecie i usiadł obok.
- Nie wiedziałem ile słodzisz, więc stwierdziłem, że sama wiesz najlepiej. Proszę bardzo.
Saeva pogrążył się na chwilę w myślach. A może...
- Wybacz, że zapytam, wiem że to dziwne pytanie, ale... Pozwolisz mi się naszkicować? Przydałby mi się trening. Oczywiście jeśli odmówisz to zrozumiem.
Chłopak wyjął z kieszeni niewielki szkicownik i ołówek. Widać było, że był często używany, bo zostało go tylko ok. 1/3 pierwotnej długości.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Gru 04, 2014 10:01 pm

Miranda była dość specyficzną dziewczyną, toteż trudno wpłynąć jakkolwiek na jej emocje. Okazywała je tak rzadko, że niektórzy myśleli, iż w ogóle ich nie posiada. Choć nie do końca było to prawdą, to mało kto o tym wiedział. Taki typ dziewczyny, że niby taka niedostępna, a tak naprawdę po prostu można ją określić ''niedorozwojem emocjonalnym''.
-Ciekawa historia, niczym z jakiegoś romansu o miłości ponad wszystko. W moim przypadku pewnie wyglądało to bardziej pospolicie. Mogę się założyć, że związek moich rodziców nie był taki romantyczny, nawet jeśli nie wiele o nich pamiętam.- mówiła, kiedy Ash poszedł po herbatę. Podczas wypowiadania się o swoich rodzicach jej ton był całkiem obojętny, a ona sama wpatrywała się w swoje czerwone paznokcie, szukając tylko jakichś skaz i zastanawiając się przy tym, na jaki kolor pomalować je sobie jutro. A co do rodziców, prawdą było, że nie pamiętała prawie nic ze swojego dzieciństwa, jednak w pewnym momencie życia stało się to dla niej zupełnie obojętne, jak wszystko inne zresztą. Już dawno nie zastanawiała się co się stało z jej rodzicami, dlaczego wychowywał ją brat, dlaczego wychowywał ją w ten sposób. Szybko wyrzuciła z głowy te wszystkie myśli, kiedy Ash przyniósł herbatę.
-Dziękuję.- rzekła tylko, nachylając się lekko, by nasypać sobie jedną małą łyżeczkę. Kolejne pytanie chłopaka było niespodziewane, jednak nie na tyle zaskakujące, żeby jakoś bardzo zadziwić Mirandę. Uśmiechnęła się tylko lekko, wymieszawszy cukier i chwytając filiżankę do ręki.
-Ale to musiałabym się nie ruszać, no nie? Nie wiem czy wytrzymam w bezruchu. Ale jeśli wystarczy, że mam siedzieć na miejscu i jeśli będę mogła popijać herbatę i rozmawiać, to czemu nie.- odpowiedziała próbując wypić choć łyka, jednak napój był jeszcze stanowczo za gorący. Trzeba przyznać, że jeszcze nikt jej nigdy nie rysował. Miała nadzieję, że Ash ma talent do rysowania i szczerze mówiąc, była dość ciekawa, jak mu to wyjdzie.

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Gru 04, 2014 10:24 pm

Ezra uważnie wysłuchał jej wypowiedzi o rodzicach. O ile mógł zgadywać, to nie miała ze swoimi najlepszego kontaktu. Zauważył też jak dziewczyna patrzy się na swoje pomalowane paznokcie.
- Ładny kolor, podoba mi się. - rzucił miłym tonem. - I nie, nie musisz siedzieć nieruchomo, wystarczy mi tylko żebym widział twoją twarz. Powiedzmy że planuję bardziej coś na kształt wizji artystycznej. Moja ty muzo.
Ostatnie zdanie zakończył puszczeniem do niej oczka i lekko łobuzerskim uśmiechem, a potem się cicho zaśmiał. Chwycił pewniej ołówek i zaczął szkicować. Szło mu to szybko, miał w końcu wprawę. Po krótkiej chwili skończył i nieco niepewnie pokazał Mirandzie swój rysunek.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Pią Gru 05, 2014 10:07 pm

Podmuchała delikatnie na herbatę, by ta szybciej stała się zdatna do picia. Niestety nie przyspieszyła studzenia tak bardzo, by mogła się napić. Dlatego też odłożyła filiżankę na chwilę na wcześniejsze miejsce, spoglądając w tym samym momencie przez okno, na którego parapecie siedzieli.
-A więc dobrze. Do boju, artysto.- odpowiedziała tylko z lekkim uśmiechem, po czym spojrzała trochę obojętnym, jak zawsze z resztą, wzrokiem na dziedziniec pogrążony w mroku, po chwili spoglądając bardziej w górę, na niebo. Nie dostrzegła prawie żadnej gwiazdy, jedynie lekki zarys księżyca, do połowy zasłoniętego przez chmury. Taka pogrążona w ciszy, nie ruszająca się Miranda musiała być idealnym modelem dla Asha. Ona jednak pogrążona w jakichś niestwierdzonych przemyśleniach całkiem zapomniała o chłopaku siedzącym zaraz obok. A o czym w ogóle myślała? No, a o czym mogłaby ona myśleć. Oczywiście, zastanawiała się kim mogłaby zostać w przyszłości, by pokazać w końcu bratu na co ją stać. Ostatnio perspektywa posady dyrektora w szkole, jak ta, stała się dla niej niezwykle kusząca. Z zamyślenia wyrwał ją dopiero ruch Asha, kiedy ten pokazał szkic. Spojrzała na rysunek, po czym przeniosła wzrok na znajomego.
-Miałam taką przestraszoną minę? Myślałam, że mam inny wyraz twarzy. Hah, nie no, żartuję. Ładnie ci wyszło, zwłaszcza, jeśli udało ci się to narysować tak szybko.- powiedziała wciąż przyglądając się swojemu portretowi, jednak w jej głowie zaczęło się rodzić nieco dziwne pytanie. Jak można lubić rysować? Ona sama miała duże zdolności manualne, jednak nie uważała tego za jakiś szczególnie przydatny dar. Nigdy takie rzeczy nie sprawiały jej przyjemności, jej typowo pragmatyczne myślenie sprawiało, że uważała takie zainteresowania za kompletnie nieprzydatne. No niby możliwość wyrażania siebie, pokazania światu o czym się myśli, jednak jest tyle innych ciekawszych sposobów. Ale stwierdziła, że nie ma prawa wypowiadać się co inni powinni lubić czy nie lubić, toteż pozostawiła swoje przemyślenia jedynie w sferze myśli.
-Długo zajmujesz się rysowaniem? Czy wolisz robić coś innego?- zapytała po chwili, znów próbując popić herbaty. No w końcu udało jej się skosztować trunku, bardzo dobrego swoją drogą. Przyszło jej do głowy, że Ash chyba musi być anglikiem, skoro potrafi robić tak dobrą herbatę. No i bardzo wyczuwalny brytyjski akcent pozwalał jej to stwierdzić.

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Nie Gru 07, 2014 9:24 pm

- Może nieco zbyt to podkreśliłem, ale tak...- odpowiedział wesołym tonem. Czuł się nieco niepewnie gdy dziewczyna tak uważnie przyglądała się rysunkowi. - Jestem aż tak straszny? I wybacz jeśli nie wyszło jak powinno, dosyć dawno ostatnio rysowałem... Cieszę się że ci się podoba. Jeśli chcesz to zatrzymaj go sobie. Tylko jeszcze jedno...
Ash wyjąl jej lekko z dłoni kartkę i coś napisał na czystej stronie. Swój numer. Potem oddał ją dziewczynie.
- Proszę. W razie gdyby naszła cię nagła ochota na pozowanie. - zaśmiał się cicho. - Hmmm... Będzie już z 12 lat. I nie zajmuję się tylko tym. Oprócz tego gram też na gitarze i pianinie, też przez podobny okres czasu. Jeżdżę też na motorze, kiedyś uczęszczałem na lekcje aktorstwa... No i kaligrafii. Czasem też coś gotuję i jeszcze nikogo nie otrułem...pewnie dlatego że robię to tylko dla siebie.
Znowu się zaśmiał:
- A co z tobą?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikoto Morii

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 07/12/2014

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sro Gru 10, 2014 11:55 pm

W końcu i ona tu dotarła, cóż jak się ma takiego ojca nic dziwnego. Rodzinna szkoła, miasto, a nawet ten sam dom szkolny. Dziwne, no ale tak było teraz pozostało jedno. Znaleźć swój pokój i kogoś kto pokaże szkołę. Ona sama pewnie poszła by w jedno, sory a raczej dwa miejsca. Na stołówkę, lub do dojo powalczyć sobie, no po ostatnim razie miała szlaban. Nie jej winna że jej się bracia do łazienki wpychali gdy się kąpała. Ona tylko się broniła, no nic trzymając w jednej łapce swojego pluszaka. A w pyszczku miała lizaka, no co ona zawsze coś musi jeść co nie? A najlepsze było to ze miała żołądek bez dna i nie tyła! No tak każdy by tak chciał, teraz to nie ważne. Rozejrzała się przeczesując drugą łapką włosy, a zauważając dwie persony podeszła do nich. Jak zawsze miała to swoje znudzone, ale o dziwo miłe spojrzenie.
-No siema, jestem tu nowa. Czy wiecie kto by mógł mi pokazać co i jak?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Gru 11, 2014 4:18 pm

Znów popiwszy kończącej się powoli herbaty zaśmiała się pod nosem po usłyszeniu słowa ''straszny''. Różnie mogłaby określić chłopaka, jednak straszny to on nie był. Wręcz przeciwnie. Jego miłe zachowanie oraz uśmiech sprawiały całkiem inne wrażenie, ale Miranda znała ludzi wystarczająco długo, by wiedzieć, że czasami pozory mylą.
-Dziękuję, chętnie jeszcze kiedyś pomogę ci w ćwiczeniu rysowania.- dodała znów się zaśmiawszy. Wzięła od chłopaka karteczkę z jego numerem, po czym schowała ją do kieszeni marynarki. Ona niestety nie miała na czym napisać swojego, dlatego postanowiła po prostu wysłać mu w najbliższym czasie smsa.
-To bardzo długo! Podziwiam taki zapał, no i grę na instrumentach. Mimo, że lubię muzykę to kompletnie nie mam cierpliwości do nauki gry. Zazdroszczę, że umiesz grać na aż dwóch instrumentach.- odpowiedziała od razu, spoglądając kątem oka na gitarę Asha leżącą na kanapie.
-Ja raczej nie mam...- urwała nagle, kiedy do pokoju weszła kolejna osoba. Miranda przyjrzała się nowo przybyłej, nie mogąc jej jednak skojarzyć z nikim, kogo już znała. Nowa? Nieznajoma szybko rozwiała wszelkie wątpliwości swoją wypowiedzią.
-A ja Miranda, miło mi.- odpowiedziała dość oschle nawet jak na nią. Dziewczyna mogła się chociaż przedstawić, zanim spytała się ich o jakąkolwiek przysługę.
-Wybacz, wypsnęło mi się. Jeśli chcesz mogę ci pomóc poszukać twojego pokoju, bo na zwiedzanie szkoły jest chyba trochę za późno.- dodała, nie chcąc wyjść od samego początku na chamską. Zerknęła na okno, za którym było już całkiem ciemno, w końcu był już późny wieczór i sama zamierzała niedługo udać się do swojego pokoju. Dopiła herbatę i odstawiła pustą filiżankę obok.

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sro Gru 17, 2014 12:31 am

Ash całkiem miło spędzał czas z Mirandą. Wydawała się być interesującą dziewczyną. Nagle jej wypowiedź przerwało wejście do pokoju kolejnej osoby. Cóż, nie zachowała się zbyt uprzejmie, nawet się nie przedstawiła. Chłopak westchnął cicho...
- Miło poznać, mam na imię A-
Ezra zamrugał nagle zdziwiony i przerwał w połowie zdania. Jego uwagę przyciągnął pluszak dziewczyny. Przecież on kojarzy taką maskot- Nieeee... Niemożliwe. To ona?! Jeśli tak, to zmieniła się znacząco. Nie wspominając o tym, że...urosła w pewnych partiach. I stała się całkiem niezłą laską, chociaż Miranda leciutko prowadziła według jego osobistego zdania. Była tak...ogólnie ładniejsza. Nie była to duża przewaga, ale jednak. Za to Mikoto nadrabiała czym innym. Boże, jakie ciało... Obie z chęcią by bra-
- Khem... Przepraszam. Ash Ezra. Ale my się chyba znamy...? - powiedział z lekkim uśmiechem, nadal bacznie ją obserwując. Nagle uderzyła go jedna myśl. Spojrzał na Mirandę i wyszczerzył do niej ząbki.
- Zanim pomyślisz coś w stylu: "O Boże, jaki kiepski podryw..", to powiem ci że chyba naprawdę znam naszą nową towarzyszkę. O ile się nie mylę, to ma na imię...Mikoto, tak? Odprowadzić cię do pokoju Mirando? - powiedział, bacznie się jej przyglądając i... Nagle zaśmiał się wesoło, a potem puścił Mir oko żeby wiedziała że żartował. Naprawdę fajna z niej dziewczyna i dobrze się z nią rozmawiało. Wolałby spędzić z nią jeszcze trochę czasu... No ale...
- I co ja mam teraz zrobić? Ja jeden, a pięknych pań aż dwie... Jak widać mam szczęście że mogę w tak śliczny wieczór towarzyszyć tak ślicznymi dziewczynami. - ukłonił się lekko.

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mikoto Morii

avatar

Liczba postów : 5
Join date : 07/12/2014

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Sob Gru 20, 2014 12:07 am

Przyjrzała im się, dziewczyny nie znała ale chłopak wydawał się znajomy. No może kiedyś go widziała, z resztą nie ważne. Nie przedstawiła się więc by wypadało co nie? Jednak to chłopak ją przedstawił, trochę to dziwne bo miała wrażenie że się nie znają. No cóż świat bywa mały jak widać.
-Miło poznać jestem Mikoto Morii, nowa uczennica tej szkoły.
Przedstawiła się, jak chciała potrafiła być miła i urocza. Jednak czy to teraz miało znaczenie? Poprawiła kotka i spojrzała na chłopaka.
-Wydajesz się znajomy, nawet twoje imię hmm. I zastanawia mnie skąd znasz moje imię? Nie szpiegowałeś mnie czasem? Bo wtedy twój los nie był by za miły.
Uśmiechała się tylko i czekała aż się ruszą, czyli oprowadzenie po szkole zaliczone. Więc teraz poznać nauczycieli swoich przedmiotów i dyrka. A potem innych uczniów, i kto wie może nowe znajomości?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Miranda

avatar

Liczba postów : 116
Join date : 30/11/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Nie Gru 28, 2014 9:54 pm

Nagle wstała, bez słowa poprawiła włosy i chwyciła za swoją pustą filiżankę, by zaraz zanieść ją na półkę.
-A więc się znacie? W takim razie nie będę wam przeszkadzać, a do tego zrobiło się późno, więc i tak niedługo bym się zbierała.- powiedziała zerkając na uczniów z Saevy. Z jej tonu nie można było wywnioskować, że się zdenerwowała, czy nawet zaskoczyła. Z jej wypowiedzi dało się jedynie usłyszeć nutkę miłej uprzejmości, chociaż miała nadzieję, że nie zostanie wkręcona w oprowadzanie po szkole. Pokazać pokój by jeszcze mogła, ale cały zamek? O tej porze? Trochę się jej to nie uśmiechało, dlatego ucieszyła się widząc, że Ash zna nowo przybyłą. Oczywiście jej uwadze nie umknęła figura Mikoto, przy której niektóre dziewczyny mogłyby nabrać okropnych kompleksów. Może nawet Miranda, gdyby była skłonna do takich rzeczy jak kompleksy. Ale nie była, i dobrze.
-Trafię do pokoju sama, dziękuję. Dziękuję za mile spędzony wieczór, mam nadzieję, ze jeszcze kiedyś na siebie wpadniemy. A rysunek sobie zatrzymam, na pamiątkę.- dodała odnosząc w międzyczasie filiżankę i znów podchodząc do znajomych, tylko po to by ruszyć w stronę wyjścia.
-Do zobaczenia, i dobrej nocy. Mam nadzieję, że Ash się tobą zajmie.- powiedziała tylko odwracając się już przy drzwiach. Czy ona właśnie zwaliła robotę na Asha? Na to wygląda, ale niestety ostatnią rzeczą jaką chciałaby teraz robić, byłoby oprowadzanie nowej po budynku. Może później wyśle mu smsa z przeprosinami? Dostała jego numer, ale nie miała jak przekazać Ashowi swojego, więc był to dobry pomysł. Z tą myślą drzwi się za nią zamknęły.

[zt]

_________________
#ff99cc


**
**
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Ash Ezra

avatar

Liczba postów : 18
Join date : 30/11/2014
Age : 22

PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   Czw Lut 05, 2015 12:11 am

- Uhum... No dobrze... Dziękuję za mile spędzony czas. Wpadnij kiedyś jeszcze porozmawiać jeśli chcesz. - Ash nieco niepewnym tonem odpowiedział Mirandzie. Obraziła się że tak ucieka? No nic, kiedy indziej to wyjaśni. Teraz jego uwagę zwróciła Mikoto.
- Urocza jak zwykle... - rzucił z uśmiechem i przyjrzał się jej krytycznie, składając z palców coś na kształt ramki. - Urosło ci się gdzieniegdzie z tego co widzę.
Chłopak zaśmiał się wesoło, a potem przybrał niby to urażoną minę.
- Ja rozumiem, że sporo czasu minęło, ale nie poznać przyjaciela z dzieciństwa? Zwłaszcza, że kupił ci tą maskotkę? - wskazał na pluszaka lekkim ruchem ręki, a potem poczochrał lekko dziewczynę po głowie i nachylił się w jej stronę. - Już wiesz kim jestem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój wspólny.   

Powrót do góry Go down
 
Pokój wspólny.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Akademiki :: Dormitorium Saevy-
Skocz do: