Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Mały domek Camelii.

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Mały domek Camelii.   Czw Gru 25, 2014 10:30 pm


_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pią Sty 09, 2015 5:31 pm

Nie była zazdrosna o koleżankę swego pana, póki ta nie zaczęła się do niego przymilać. Znaczy...chodzi bardziej o to, że Camelia to może zobaczyć. Wtedy na pewno wydrapie jej oczy. Niestety musi działać ostrożnie, bo pan się na nią obrazi. Co prawda dziewczynka już miała jednego pana więc nie cierpiała by tak bardzo, ale jednak jest chowańcem i za bardzo się przywiązuje do swoich właścicieli.
Kiedy przyszli przed domek kobieta od razu zeszła z rąk swego pana i otworzyła drzwi. Weszła do środka i od razu zdjęła szpilki ze zmęczonych staniem nóżek.
-To co, chcesz najpierw mój panie? Kolację, gorącą kąpiel czy...na mnie?
Przy ostatnim wyrazie spokojnie rozpięła 2 górne guziki koszuli ukazując ładny, czarny, koronkowy staniczek. Spokojnie stała na środku małego korytarzyka prowadzącego na lewo do sypialni, a na prawo do salonu. Był dowolny wybór i naturalnie należał to Dreamera. W końcu to on był panem...przynajmniej czasami.

_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pią Sty 09, 2015 10:26 pm

Gdyby Camelia cokolwiek zrobiła jego przyjaciółce, spotkałaby ją surowa kara. Dziewczyny raczej też lepiej by było, gdyby nie ruszała. O, ewentualnie mogłaby poznęcać się nad jego wrogiem, aczkolwiek to już w ramach zajęć dodatkowych!
Uśmiechnął się lekko, wchodząc do domu chowańca i zdjął z siebie bluzę oraz buty. Słysząc ostatnią propozycję, podszedł do niej, obejmując ją w pasie i przyciągając do siebie, aby po chwili wyszeptać do jej ucha słowa niszczące cały podtekst:
- Aktualnie jedyną osobą, z którą będę uprawiał seks to Aerlynn. Z tobą mogę co najwyżej sobie pospać i cię przytulić w nocy - powiedział, uśmiechając się do niej i mierzwiąc jej włosy. Cóż, może i miał wiele wad, ale wierny być potrafił. I to nie tylko, jeżeli chodziło o partnerki. Z pewnością nie znajdzie sobie innego chowańca, ale także i nie zdradzi powierzonych mu tajemnic.
- I nie prowokuj, bo spotka cię kara, a wiesz, że takie są długie i uciążliwe. Wiesz, że nauczycielka zaprosiła mnie na święta do siebie? - zapytał z uśmiechem i zapiął dziewczynie te dwa guziczki koszuli, które ta sobie odpięła. Chwilę po tym ruszył do salonu.
-Zjem coś. Chcesz też? - zapytał, wiedząc doskonale, że chowańce nie muszą jeść. Aczkolwiek mogą, bo w końcu nikt im tego nie zabroni.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pią Sty 09, 2015 10:52 pm

Dziewczyna jeszcze przez chwilę szczęśliwa przytuliła się do chłopaka, póki ręce jej nie opadły. Zdrętwiała na te słowa, po prostu zaniemówiła. Stała jak wryta zaciskając nieświadomie ręce, a echa kroków jej pana odbijały się od posadzki. Po chwili poczuła coś ciepłego pod palcami i podniosła dłonie. Zauważyła piękną purpurową ciecz na palcach. W tym momencie nastąpił koniec, a ciemię okrył mrok dnia ostatecznego.
Włosy dziewczyny rozjaśniły się, jednak nie przybrały różowej barwy tylko fioletową.
Kobieta spokojnie uśmiechnięta podeszła do swego pana od tyłu i przytuliła się do niego brudząc koszulę krwią.
-Chyba coś ci się pomyliło chłopcze. Jedyną osobą, którą powinieneś kochać to Camelia, jeśli nie to cię nauczę. Tak samo jak nauczyłam tego poprzedniego dupka.
Jeśli ktokolwiek znał dobrze Camelie to właśnie ta hybryda, której właśnie dziewczyna wbijała przez koszulę pazury w brzuch. Tylko, że ciężko było określić czy ten zimny i szalony głos należał do Chowańca. Dziewczyna nie była sobą. Naciskała palcami jakby faktycznie chciała przebić się przez skórę. Dobrze, że nie ma pazurów tygrysa, wtedy było by co najmniej kiepsko.

_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pią Sty 09, 2015 11:13 pm

Zauważył kątem oka, kogo obudził w dziewczynie. Nie przejął się tym za bardzo. Nawet, kiedy poczuł jak ta wbija mu paznokcie w brzuch. Jedyne co zrobił to złapał jej dłonie w nadgarstkach, sprawnie wykręcając, aby ta w końcu zaprzestała.
- Poplamiłaś mi ubranie. Wiesz jak krew ciężko sprać z tkaniny? - zapytał, wzdychając. Jednak chwilę później uważnie zmierzył wzrokiem jej dłoń. - Powinnaś to opatrzyć. I nie martw się. Możesz mnie spróbować nauczyć, jednak prędzej sobie odejdę. Może znajdę innego chowańca, a może nie? Któż to wie - powiedział spokojnie, piorunując dziewczynę wzrokiem.
- Rozróżniaj relacje. Służysz mi, możesz się przytulać czy całować mnie, jeżeli masz na to ochotę. Jednak dopóki jestem w związku, nie masz co liczyć na seks. Próbujesz mnie zabić? Nie dam ci się tak łatwo. Zresztą, czy jeżeli mnie zabijesz, nie oszalejesz z tęsknoty? Nie załamiesz się? Powiedz mi dokładnie, jak to jest stracić mistrza - powiedział, odwracając się do niej przodem i delikatnie muskając wargą jej dłoń. - Możesz być pewna, że dopóki słuchasz się mnie, nie utracisz mistrza. Ale nie ingeruj w moje związki. Jeżeli Aerlynn zacznie mnie namawiać do zostawienia ciebie, zostawię ją. Jesteś bezpieczna - powiedział, zerkając na twarz dziewczyny. Tak, wiedział, że ma trudnego chowańca, po którym nie sposób przewidzieć czegokolwiek. Najwyżej ją ugryzie, co stanowczo ją spowolni, gdyby miała atakować. Właśnie dlatego trzymał jej dłoń blisko swoich ust.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pią Sty 09, 2015 11:54 pm

Dzięki krwi szybko mogła wyrwać śliskie dłonie. Mimo wszystko słowa mężczyzny zaczęły ją kuć w głowę, poczuła nieznośny ból. Wszystkie jej części zaczęły wrzeszczeć, kobieta zaczęła głupieć. Ból był nieznośny i stawał się gorszy z każdym słowem.
-Zamknij się!
Jej głos zdawał się zniekształcony, jednak spokojny. Camelia odsunęła ręce od głowy i podniosła ją patrząc na wampira z czystą nienawiścią.
-Nie umrę, nie musisz się obawiać tego. A jeśli chcesz wiedzieć to chętnie ci powiem jak to jest. Mogę ci nawet pokazać, nadal pamiętam każde cięcie, każdy obrót nadgarstka. Zabiłam go. Tymi rękami, sama go zabiłam.
Jej głos zaczął się łamać. Dziewczyna stała twardo na ziemi, jednak łzy powoli i bezwładnie spływały po bladej twarzy.
-Kłamiesz, wszyscy tak mówią. "Przecież ty to co innego". "Nie zostawię cię". Kłamcy, wszyscy kłamiecie jak najęci. Naiwny jesteś, że ci uwierzę teraz, ale trudno stało się. Twoje gówniane szczęście, że Camelia cię kocha dupku i tak kiedyś cię zabiję. Wystarczy, że jeszcze raz tak ją skrzywdzisz.
Kobieta oblizała krew z rąk, część wytarła w spodnie. Tak by nie było śladu na rękach. Usiadła na kanapie w dużym pokoju i odetchnęła sięgając po papierosy leżące na stole. Odpaliła jednego i otarła twarz z wysuszonych łez. Na szybko wypaliła papierosa gdzieś do połowy i położyła go na stole.
-To teraz lepiej popraw się dupku.
Po tym zamknęła oczy i bezwładnie opadła na kanapę blada z jasnoróżowymi włosami. Zmęczona, jakby po prostu spała. Nieprzytomna i nieświadoma niczego.

/Jeśli chcesz ciągnąć to wystarczy prowokacja końcówka wtedy nie będzie aktualna.

_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Sob Sty 10, 2015 4:41 pm

- Nie zachowuj się, jakbyśmy byli w związku. Nie jesteś moją partnerką, a chowańcem. Nie zostawię cię, bo jestem twoim mistrzem. Gdybyśmy byli w związku, w życiu bym nie powiedział, że cię nie zostawię, bo nigdy tego nie wiem czy się nie zakocham w kimś innym - powiedział, wzruszając lekko ramionami. Odetchnął, kiedy zauważy, że dziewczyna faktycznie się uspokoiła. Kucnął przy niej, delikatnie gładząc ją po jasnych włosach. Usiadł na podłodze, zerkając na dziewczynę. Nie, nie kochał jej. I wiedział to już od dawna. Mimo to, pozwalał jej się zachowywać tak, jak ona chciała. No, z kilkoma wyjątkami, ale jednak.
Wstał, aby poszukać jakichś wilgotnych ściereczek i wrócił do dziewczyny. Zaczął myć jej dłonie z krwi, aby ta go nie kusiła. Może i została ona wytarta, ale zapach dalej unosił się na różowogłowej. Nie chciał jej zrobić krzywdy, więc wolał pozbyć się tego aromatu. Również przetarł jej policzki. Swoją drogą, dlaczego z kobietami to on musiał mieć problemy? Ach, no tak. Bo to był on i nie do końca potrafił zapanować nad swoją bezpośredniością, przez co wszyscy mogli mieć mu to za złe.
Kiedy tylko Camelia się przebudziła, uśmiechnął się do niej delikatnie.
- Lepiej się czujesz? - zapytał spokojnie. - Zasłabłaś na rynku, więc zabrałem cię do domu, żebyś odpoczęła - wytłumaczył spokojnie, uśmiechając się do niej. Nie chciał jej robić nadziei na odwzajemnienie uczucia, ale... No właśnie. Ale. Nie mógł dać jej również do zrozumienia, że mu na niej nie zależy. Martwił się o nią, bo była dla niego ważna. W końcu chowaniec to jedyna osoba, która na pewno przy tobie zostanie!

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Pon Sty 12, 2015 8:25 pm

Zaś trafiła w pustkę. Widocznie jej druga osobowość teraz się bawiła. Oby nie zabałaganiła tylko.
Dziewczyna słysząc głos otworzyła oczy. Podniosła się delikatnie rozglądając niepewnie, jakby nie była przekonana, że faktycznie znajduje się w swoim własnym domu. Uśmiechnęła się spokojnie patrząc na swego pana, jednak szybko jej twarz zbladła a ręce zasłoniły jej drżące, otwarte usta.
-P-panie, to jest krew, co się panu stało?
Głos jej drżał a jej falowane włosy spadały do oczu nieułożone. Odsunęła ręce od ust, tak jakby chciała go dotknąć ale nie zrobiła tego. Nie dotknęła go tylko siedziała przestraszona czekając, aż jej pan każe jej coś zrobić.

_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Wto Sty 13, 2015 6:59 pm

Widząc jak dziewczyna zareagowała, pogłaskał ją po głowie. - Spokojnie. Nic mi się nie stało. Zraniłaś swoje dłonie i po prostu zaniosłem cię do domu - wyjaśnił jak najprościej, nie chcąc, aby ta się martwiła.
- Może pomożesz mi sprać tę krew z bluzki? - zaproponował, widząc, że ta się boi. Po chwili wstał, pomagając jej wstać z kanapy i obejmując ją. Spokojnie ruszył z nią do łazienki, gdzie zdjął z siebie bluzkę i pozwolił, aby dziewczyna się zajęła tą wstrętną krwią na tkaninie. I jak on przeżyje tutaj z taką dziewczyną? Nie może z nią zerwać kontaktu, a tym bardziej nie powinien tego robić! Każda z jej jaźni może w końcu zareagować zupełnie inaczej na to, jak ją opuści. Ale raczej przeżyje i nie da sobie w kaszę dmuchać. Nie pozwoli na to, żeby dziewczyna całkowicie go sobie owinęła wokół palca.
- Co dzisiaj robiłaś? - zapytał spokojnie, chcąc jakoś zagadać dziewczynę. Nie mógł pozwolić, żeby myślała o jakichś zboczeniach czy poczuła się urażona. Ech, ciężko było przewidzieć cokolwiek przy tej pani!
- A może obejrzymy jakiś horror? - zaproponował jej, lekko się uśmiechając.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Camelia

avatar

Liczba postów : 31
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   Sro Sty 14, 2015 8:37 pm

Na słowa swego pana tylko niepewnie kiwała głową potwierdzając, że rozumie. Szła do łazienki, a kiedy chłopak zdjął koszulę ta zawstydzona spuściła wzrok. Wzięła koszulę i włożyła do umywalki. Włączyła zimną wodę i zaczęła ścierać posokę z odzienia.
Na pytanie co robiła na chwilę nie potrafiła odpowiedzieć.
-Robiłam obiad, potem poczułam się śpiąca. Nie wiem co się dalej stało.
Mówiła prawdę, nie mogła wiedzieć co jej dwie jaźnie wyprawiały. Nigdy tego nie wie żadna z nich, było to naprawdę frustrujące czasami.
-A czy ona coś zepsuła?
W głosie kobiety słychać było autentyczny strach i żal. Także gniew na samą siebie, że mogła zrobić coś, o co jej właściciel będzie zły. Słysząc o horrorze wszystkie włosy na jej ciele stanęły momentalnie dęba. Jednak odpowiedziała starając się ukryć drżenie głosu.
-Jeśli tylko chcesz panie.

_________________
wersja o1 - Hentai
wersja o2 - Romantic
wersja o3 - Fighter

KyPy  Relacje  Dom  Praca
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Mały domek Camelii.   

Powrót do góry Go down
 
Mały domek Camelii.
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: Miasto :: Dzielnica mieszkalna :: Domy-
Skocz do: