Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój okultystyczny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
A.D.M.

avatar

Liczba postów : 409
Join date : 02/11/2014
Age : 20
Skąd : Ísland, Grímsey.

PisanieTemat: Pokój okultystyczny    Sob Lis 08, 2014 8:24 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Aleksander

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Pokój okultystyczny    Pon Gru 29, 2014 10:19 pm

Dzisiejszy dzień nie wydawał się być zbyt przyjemny ze względów pogodowych. Niebo było zasnute chmurami o kolorze szarym a z nich prószyły pojedyncze i niewielkie płatki śniegu - okropna pogoda i jeszcze ta chlapa. Jakież szczęście, że zajęcia z okultyzmu odbywały się w ciepłym pomieszczeniu na drugim piętrze szkoły. Drzwi klasy zaskrzypiały cicho otwierając się przed nauczycielem a przez nie zaraz przeleciał czarny kruk, by rozpocząć zapoznawanie się z nowym miejscem. Aleksander kroczył tuż za nim rozglądając się tu i ówdzie
- Spodoba Ci się tutaj. Tak sądzę - Uśmiechnął się ciepło do kruka, by po chwili zająć miejsce za biurkiem. Był jak zwykle przed czasem i teraz pozostało mu tylko poczekać na uczniów i po raz pierwszy wpoić im do głowy trochę swojej wiedzy. Spoglądał martwym wzrokiem na drzwi, a Leslie usiadł na biurku i zaczął wpatrywać się w to samo miejsce.

_________________
Płynie, z tętnic potok, bicie serca zwalnia
Celebrując każdą krople, siorbiąc spijam szkarłat
Ciemnokrwisty szampan, życiodajne Chianti
Pasożyt, pijawka, lepiej znany jako wampir
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Azalia

avatar

Liczba postów : 19
Join date : 23/12/2014

PisanieTemat: Re: Pokój okultystyczny    Pon Gru 29, 2014 10:42 pm

Do Azalii dotarła wiadomość o zbliżających się zajęciach jej ulubionego nauczyciela i równocześnie opiekuna ich domu Saevy. Czasami żałuje, że nie zdecydowała się na zajęcia z okultyzmu. Mogą być nawet ciekawe, nie żeby ją to interesowało, ale sama wiedza na ten temat. Nie jest zapisana na liście, ale jeśli wyrazi chęć posiedzenia na lekcji w kącie i po prostu posłuchania. Chyba nic z tym złego czyż nie? Jednakże by nie być samotną rzuciła swojej koleżance Mirandzie czy by nie ruszyła swoich czterech liter i chociaż raz posłuchała czegoś mądrego. Czy za nią pójdzie to już nie wiedziała, jak Azalia już podejmie decyzję to trudno ją przekonać by zmieniła zdanie. Trochę się zmieniła przez te lata.
W drodze do sali zdała sobie sprawę, że nie ma na sobie szkolnego mundurka, a jedynie czarną sukienkę w stylu wiktoriańskich wraz z gorsetem. No nic, za dużo czasu spędziła by tak teraz wyglądać by znowu iść się przebrać. Miała nadzieję, że profesor jej to wybaczy. W końcu na lekcję idzie z własnej woli chociaż w ogóle nie musi. Usiądzie sobie w kącie i nikt jej nie zauważy nawet.
Weszła do sali i spojrzała na profesora, który siedział przy biurku.
-Dzień dobry panu. Nie będzie pan miał nic przeciwko jeśli sobie tutaj posiedzę i posłucham lekcji? - raczej nie musiała się zawile tłumaczyć. oczywiste raczej było dla niego, że nie powinno jej tu być. Trzymała ręce tak by pofałdowana sukienka zakrywała jej dłonie, w których trzymała kciuki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadoc

avatar

Liczba postów : 74
Join date : 28/12/2014

PisanieTemat: Re: Pokój okultystyczny    Czw Sty 01, 2015 11:11 pm

Dlaczego zapisał się na okultyzm? Może miał jakieś znaczenie fakt, że uczył tego przedmiotu opiekun Saevy. Wydawał się być... ciekawym osobnikiem. Możliwe, że nie był tak nudny, jak niektórzy belfrowie. Drugi powód był taki, że czuł jakieś ciągoty do okultyzmu. Wierzył, że może to być wstęp do czegoś istotnie porywającego. Trzeciej przyczyny nie znalazł, chociaż sądził, że takowa istniała. Może nawet czwarta i piąta?
Po jakże rozwijającej konwersacji z Mirandą wpadł do sali lekkim krokiem z torbą na lewym ramieniu oraz laską w prawej dłoni. Cieszyło go słabe oświetlenie pomieszczenia. Posadził swoje szanowne cztery litery na krześle przy ścianie, wcześniej obdarzając nauczyciela krótkim spojrzeniem.
- Dzień dobry - powiedział nie za głośno i nie za cicho, bardziej z szacunku oraz dobrych manier, niż z obowiązku. Sięgnął do torby, wyjmując z niej nieśpiesznie podręcznik oraz co nieco do notowania. Staromodne pióro, zamiast obrzydliwego długopisu, który był źle zbalansowany, a często ohydnie wyglądał. Zerknął szybko, czy telefon jest wyciszony.
A potem gapił się z nudów na różne rzeczy, raz, dwa razy, trzy... Wystrój sali, kolor sufitu. Zatrzymał wzrok na kruku. Nie żeby lubił zwierzątka, albo nigdy nie widział takiego ptaszyska. Po prostu pupilek sora był czymś, co ożywiało to miejsce.
Krążył oczyma po całej sali, aż poświęcił chwilę dziewczynie rozmawiającej z panem Willbary'm. Ile czasu minęło, odkąd wszedł do sali? Piętnaście sekund? Dwie minuty? Pół godziny? Dziewczyna nie miała na sobie mundurka, ale wydawało mu się, że jest uczennicą. Nie mógł mieć pewności. Nie zwracał uwagi na osoby, obok których żył, zawierał zwykle jedynie przelotne znajomości. A pamięć mogła go zawodzić. Zdarza się.

_________________
Sakiewka KP

Historia rodu Cadoca:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Rosea

avatar

Liczba postów : 90
Join date : 03/12/2014
Age : 20
Skąd : się biorą krasnoludki?

PisanieTemat: Re: Pokój okultystyczny    Wto Sie 04, 2015 11:07 pm

Budzik nie był przyjacielem Rosei. Można go raczej określić mianem jej wroga numer jeden. Co rano, kiedy różowowłosa śniła swoje piękne sny, on bezczelnie ją budził. Przecież to podchodziło pod tortury! Czysty sadyzm!
Tego dnia jej największy wróg postanowił jednak poddać się w codziennej walce o obudzenie czarodziejki i zwyczajnie nie zadzwonił... Akurat dzisiaj, kiedy ona na pierwszej lekcji miała mieć znajęcia z okultyzmu! Szczerze nienawidziła tej dziedziny magii, ale widok nowego nauczyciela tego przedmiotu był na tyle miły dla jej oczu, że nie mogła się go pozbawić.
Możecie więc chyba sobie wyobrazić w jakim pośpiechu się ubierała i jak szybko biegła w kierunku pokoju okultystycznego. Nie chciała zdenerwować Aleksandra... Dobra. Tak naprawdę nie chciała zabierać sobie ani jednej cennej minuty, którą mogła wykorzystać na gapienie się na niego. Ale o tym akurat nikt nie musiał wiedzieć.
Kiedy stanęła pod drzwiami do klasy zaczęła szybko się poprawiać. Przecież nie mogła tam tak po prostu wejść po tym całym maratonie, jaki pokonała. Tym bardziej, że pogoda nie sprzyjała pięknemu wyglądowi. Poprawiła rękami włosy, pomalowała usta szminką i spróbowała sprawić, by jej mundurek wyglądał wręcz idealnie. Kiedy była już pewna, że wygląda wystarczająco cudownie weszła do klasy z przepraszającym uśmiechem na ustach. Widząc nauczyciela, który spoglądał w jej stronę z martwym wzrokiem powinna się speszyć, ale zamiast tego jej myśli wręcz krzyczały o cudowności tego ciemnowłosego mężczyzny.
- Przepraszam za spóźnienie - starała się włożyć w swoje słowa całe pokłady swojego uroku osobistego, którego przecież miała niemało. Nie zamierzała się tłumaczyć. W końcu to nie była jej wina, że nagle jej budzik postanowił się zbuntować. To ten frajer powinien się tłumaczyć, nie ona.
Usiadła grzecznie w pierwszej ławce i, gapiąc się na nauczyciela, czekała na początek lekcji.

_________________

Wszystkie avatarki ♥
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://thegueenoffood.tumblr.com/
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Pokój okultystyczny    

Powrót do góry Go down
 
Pokój okultystyczny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Czarny pokój

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Drugie Piętro-
Skocz do: