Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Stara Farma

Go down 
AutorWiadomość
Cadoc

avatar

Liczba postów : 40
Join date : 28/12/2014

PisanieTemat: Stara Farma   Czw Sty 22, 2015 9:44 pm

Stary Donald farmę miał... MIAŁ!

Przed południem, słońce wschodzi coraz wyżej, a także coraz mocniej przypieka. Od głównej drogi odchodziła wytarta droga rozumiana jako utwardzany kawałek ziemi. Po jej bokach ciągnie się pole jeszcze nieskoszonego, złocistego zboża. Kilkaset metrów dalej widzicie zabudowania gospodarskie. Wejścia na folwark strzeże brama postawiona najwyraźniej głównie dla wyglądu.
Jeśli przyjrzycie się uważniej, dostrzeżecie ruszające się czarne kropki tuż nad polem oraz nieco wyżej, na niebie. Gdzieś z oddali dosłyszycie charakterystyczne krakanie.

Opiszcie swój ubiór, ekwipunek, broń. Napiszcie, jak zamierzacie się poruszać.
W tej kolejce możecie przejść połowę drogi prowadzącej do farmy.

Stan: nietknięci.


_________________
Sakiewka KP

Historia rodu Cadoca:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 35
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Stara Farma   Pią Sty 23, 2015 2:18 pm

Nad drogą można było zauważyć lecącego... ptaka? Nie, to co innego. Nietoperz! Był on tej porze był dziwnym zjawiskiem, ale po chwili wszystko stało się jasne, gdy zamienił się w wampirzycę. Gdy wylądowała, westchnęła. Było gorąco, zdecydowanie za gorąco. Jeszcze to nieznośne słońce... drażniło ją. Nie wiedziała, co sobie ubzdurała, zgłaszając się na misję. Przecież to logiczne, że będzie w dzień... trudno. Jakoś musiała przeżyć.
Wyjątkowo wybrała spodnie. Serio. Ona i spodnie to było dziwne połączenie, ale stwierdziła, że ze względu na wygodę zrezygnuje z sukienki. A jak już musiała, to wybierała jakieś eleganckie. A teraz miała na sobie czarne, cienkie, luźne dresy. Co się z nią stało? Oprócz tego ubrała szary T-shirt i czarne treki. Włosy spięła w wysokiego koka, aby jej nie przeszkadzały. Prawie w ogóle się nie umalowała, jedynie rzęsy.
Prawie wszystkie potrzebne rzeczy włożyła do plecaka - dwa sztylety, telefon, fajki (bo w końcu musiała mieć coś na uspokojenie, gdyby jej kompani okazali się idiotami), butelkę wody, fiolkę ze zwierzęcą krwią, kilka batoników, małą, składaną parasolkę, czarną bluzę, kompas, portfel jedynie z kilkoma drobniakami, no i oczywiście tusz do rzęs. Typowa Araś. Mimo, że i tak można było ją pomylić z jakimś dresem, musiała chociaż starać się wyglądać dobrze. No i oczywiście wypełniła plecak po brzegi. W kieszeni dresów miała jeszcze jeden, zapasowy nóż. Bez problemu mogła się szybko gdzieś dostać. W końcu umiała latać.
Rozejrzała się po okolicy. Nie widziała nikogo. Może zaraz przyjdą, pomyślała i westchnęła. Wyjęła parasolkę i osłoniła się nią na tyle, na ile mogła. Przynajmniej słońce drażniło ją trochę mniej... Ruszyła powoli w stronę bramy, tak, żeby nie stać w miejscu, ale też żeby jej towarzysze mogli ją spokojnie dogonić.

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Stara Farma
Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: Miasto :: Obrzeża-
Skocz do: