Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Małe miasteczko w górach - misja.

Go down 
AutorWiadomość
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Małe miasteczko w górach - misja.   Pon Sty 12, 2015 9:09 pm


Kiedy dotarliście na wyznaczone miejsce waszym oczom ukazała się malownicza wioska. Wprost idealna jak z bajki. Jednak nikogo nie potrafiliście zobaczyć. Nawet wiatr nie zakłócał ciszy.
Idąc przez to miasteczko w pewnym momencie usłyszeliście cichy śmiech i kroki w alejce.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Wto Sty 13, 2015 3:00 pm

Po drodze do lasu, natrafili na wioskę. Zgodnie uznali, że jednak chcą do niej wstąpić i zebrać trochę dodatkowych informacji. Czy dziewczynki coś łączy? A może jednak jest coś takiego, że jednak tutejsi mieszkańcy zauważyli coś dziwnego?
- To plan jest taki, że mamy pozaczepiać ludzi stąd i popytać, aby podali nam jakieś dodatkowe informacje? - zapytał, zerkając na towarzyszącą mu dziewczynę. Czy wiedział, że najlepsza przyjaciółka jego dziewczyny to tak naprawdę najlepszy przyjaciel? Nie, nie do końca był tego świadomy. Jednak co mu tam szkodzi, że nie wie takiej błahostki?
Co miał na sobie chłopak? Proste spodnie, które nie krępowały ruchów, szary t-shirt i na to bordowa bluza. Ot, prosty strój. A dodatkowo jeszcze wypada wspomnieć, że na głowie miał okulary, które teraz spoczywały na jego nosie i przysłaniały nietypowe oczy.
Kiedy jeszcze nie weszli do wioski, Dreamerowi nie pasowała ta cisza. Kiedy znaleźli się na jednej z uliczek, czuł już niepokój.
- Jaka jest możliwość, że historia nakreślona w zleceniu jest po prostu bujdą, a takowe przysłała żądna krwi istota, która wymordowała całą tę wioskę i teraz jest głodna, bo nie ma kogo zeżreć? - zapytał swoją towarzyszkę, idąc obok. Rozglądał się uważnie po tej wiosce, a słysząc śmiech, zatrzymał się i uważnie rozejrzał. Co to do cholery miało być?
- Wyłazić! Ktokolwiek tam jest! - krzyknął. Ta wioska wyglądała dziwnie! Niemożliwe, aby była tutaj masowa rzeź! Nic dziwnego, że nie zwracając uwagi na Remiliusza, podszedł do jednego z domków i otworzył drzwi. A jeżeli te nie chciały się otworzyć to spróbował wykopać - z kolei, gdyby to nie przyniosło żadnych skutków, po prostu podszedł do okna, wybijając je i wołając do siebie towarzysza.
- Niemożliwe, żeby tutaj nie było nikogo! Ludzie się pochowali, bo boją się tego czegoś, co się chichra. Ewentualnie rozmontowali w całym miasteczku stereo, żeby nas nastraszyć!

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remiliusz

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 25/12/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Sro Sty 14, 2015 5:11 pm

Nowe zadanie dla Remiliusza było wyjątkowe z dwóch prostych powodów - był tam z chłopakiem jego najlepszej przyjaciółki oraz samo zlecenie wymagało rozwiązania jakiejś zagadki więc coś idealnego dla niego. Ubrany był w długą, kremową koszulę z pufiastymi rękawami trzy czwarte, czarną spódniczkę z wysokim stanem pod, którą miał swoje pistolety, czarny berecik, szare leginsy i granatowe buty.(KLIK)
- Tylko jeśli będą skorzy do gadania. No i o ile kogoś znajdziemy... - Rem rozejrzał się dookoła i złapał się za brodę. Dookoła nie było nikogo, ani niczego. Cisza była wręcz dobijająca, a nawet frustrująca.
- Wiesz, w każdej historii jest choć ziarenko prawdy... A jeśli Twoja teoria jest trafna to przynajmniej szybciej znajdziemy paskudę i ją ubijemy. - odpowiedział na pytanie Dreamera nawet na niego nie patrząc, a dalej szukając jakiegoś znaku życia, choćby małego śladu stóp. Kiedy usłyszał śmiech instynktownie położył prawą dłoń na swojej broni jednak jej nie wyciągnął, a bacznie się rozglądał za osobą wydającą te odgłosy... O ile to w ogóle była "osoba", a nie "coś"... Następnie bacznie obserwował towarzysza próbującego wejść do domu i wszedł tam za nim.
- Pochowali...? Jeśli tak to z pewnością będą na strychu albo w piwnicy. Przynajmniej tak powinno się robić. Jeśli nikogo tutaj nie będzie to chyba naprawdę mocno się zdziwię.... Jest tutaj ktoś?! - krzyknął dodatkowo czekając na jakąś odpowiedź.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Sro Sty 14, 2015 8:06 pm

Drzwi ustąpiły dość łatwo, nawet nie trzeba było ich kopać. W środku panował półmrok nie pozwalający na ocenienie stanu domu, ani na zorientowanie się, czy kogoś tam nie ma. Jedyne co dało się dostrzec to wąski korytarz pokryty starymi tapetami. Dreamer miał już zrobić pierwszy krok w stronę domu, kiedy usłyszeliście za sobą głowy. Wysokie, prawie piskliwe głosy należące do dwóch malutkich bliźniaczek stojących pod jedną białą, koronkową parasolką. Najdziwniejsze jest to, że nie usłyszeliście ich kroków.
-Nie wchodźcie tam.
Dziewczynki mówiły identycznie, prawie jakby miały jeden głos. Jeśli chcieliście się ich o coś zapytać mieliście mało czasu. Parę chwil po tym zaś usłyszeliście ten dziwny śmiech, co wcześniej. Tym razem wyraźnie docierał z otwartego domu jak zaproszenie.
Jeśli odwróciliście się w stronę domu to niepotrzebnie, bo nikogo tam nie było, a bliźniaczki stojące za wami zniknęły równie niespodziewanie jak się pojawiły.


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Czw Sty 15, 2015 6:26 pm

Znieruchomiał słysząc jakieś dziwne głosy. Chwilę później odwrócił głowę w stronę dziewczynek. Co one tutaj..?
- Co tam się stało? Co tam jest? - zadał pytanie, a kiedy usłyszał kolejne śmiechy, odwrócił się w stronę domu. Mocno się wysilił, usilnie starając zobaczyć się coś w ciemnościach, jednak... Nie potrafił. Cholera jasna! Ta ciemność była aż przeraźliwa! Normalnie potrafił dostrzec wszystko wokół siebie podczas nocy, ale teraz niewiele.
- Dobra... Wchodzisz ze mną czy najwyżej po prostu tutaj zostajesz i mówisz, że trzęsiesz kiecką? - zapytał, zerkając na towarzyszkę. Tak, uważał tę personę za dziewczynę. Nie jego wina, że nazywał rzeczy po wyglądzie! I ludzie również...
Wkroczył do domu, chwilę po tym jednak się wycofując i wyrywając drzwi z nawiasów.
- Tak, naoglądałem się zbyt wielu horrorów, w których bohater wchodzi do domu i drzwi się za nim zatrzaskują! A... I właśnie, powiedz mi jedno. Jaka jest możliwość, że w tym domu znajdziemy trupy tych bliźniaczek? Mogły być duchami? - zapytał, zerkając na Remiliusza. Był ciekaw, co uzna za stosowne ta mądrzejsza osoba. W sumie to nawet nie czekając na odpowiedź, wszedł do wnętrza domku i zaraz zaczął po ścianie wodzić dłonią, starając się odnaleźć jakiś włącznik światła. Jeżeli go znalazł i użycie poskutkowało zapaleniem światła to oczywiście zaczął przeglądać szafki, szafy, szuflady, a nawet pod kanapą sprawdzał, co znajduje się w tym pomieszczeniu.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Sob Sty 17, 2015 11:08 pm

Czekam do jutra na odpis Remiliusza i zacznę dalej kolejkę.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remiliusz

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 25/12/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Nie Sty 18, 2015 6:30 pm

Remiliusz słysząc głosy zza siebie ponownie wyciągnął swoje pistolety - tym razem oba i wymierzył w dwa nieznane głosy. Widząc te dwie dziewczynki bardzo się zdziwił, nie wiedział skąd się tam wzięły i czego do cholery od nich chcą.
- Uspokój się, nie chcemy chyba ich denerwować... - młodziak dużo czasu na rozwinięcie swojej wypowiedzi nie miał bo zaraz usłyszał ten sam, cholerny śmiech co wcześniej. Tym razem o wiele głośniejszy i wyraźniejszy. Zwrócił swój wzrok w tamten kierunek i próbował "to" dostrzec. Kiedy ponownie chciał spojrzeć na bliźniaczki, ich już tam nie było. Rozpłynęły się wręcz w powietrzu, tak jakby wcześniej nie było, nie zostawiły żadnego śladu po sobie.
- Chciałbyś, co? - skomentował krótko po czym go popchnął w bok i wszedł do domu jeszcze przed nim uzbrojony w Talie i Seline. Wszedł tam w bardzo cywilizowany sposób, mianowicie najnormalniej wszedł przez drzwi. Po chwili mimo iż czarodziej był już w środku to wampir postanowił wyrwać drzwi przeprowadzając swój monolog, który chyba czekał na stanie się dialogiem.
- Hmm... Nie wykluczam tego. Naoglądałem się w życiu zbyt wiele porytych rzeczy aby stwierdzić, że jest to błędna opinia... Ale można to raczej też wytłumaczyć w inne sposoby... Najlepiej jednak będzie jeśli zejdziemy na dół i to sami sprawdzimy. - w środku czekał aż wejdzie jego towarzysz. Jeśli włączenie światła poskutkowało to zaczął przeglądać półki razem z nim.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Nie Sty 18, 2015 7:36 pm

Co dziwne, nie było w tym korytarzu żadnego włącznika światła. Jednak na stoliku leżała mała latarka, którą mogliście sobie oświetlić chociaż trochę to pomieszczenie. Na końcu przedsionka widniała para drzwi - lewe prowadziły na górę, a drugie na dół.
W dołu nie dobiegał prawie żaden dźwięk, prócz dziwnych powiewów wiatru. Z góry zaś słychać było skrzypienie desek i ciche pomiaukiwanie kota. Którą drogę wybierzecie zależy tylko od was.

/No to za raz będzie zabawa.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Wto Sty 20, 2015 4:02 pm

Przy pomocy latarki poprzeglądali wszystko, co tylko mogli. No cóż, Dreamer szybko zaobserwował jakieś drzwi. Oczywiście nie obiegło go również jakieś miauczenie kota. Był ciekaw, co za zwierzak tak się znajduje i czy na pewno jest tylko niegroźnym kotkiem.
- Dobra, panie przodem, więc ruszaj z kiecką i idź do piwnicy, a ja pójdę wybawić jedyną żywą istotę w tym domu, czyli kota ze strychu - powiedział z uśmiechem do Remiliusza, jednak nie czekał na jakąkolwiek odpowiedź chłopaka, którego w dalszym stopniu uznawał za płeć żeńską. Ruszył do drzwi, a póxniej schodami, które prowadziły na górę. Miał nadzieję, że nie będzie tam zbyt wiele światła. Lepiej czuł się w tym mroku, który panował aktualnie. No i pomagało mu również fakt, że całkiem nieźle widział w ciemnościach. Nie jakoś wyjątkowo doskonale, ale na schodach się nie zabije!
- Jak coś znajdziesz to się drzyj! W sumie to jak cokolwiek się stanie to się drzyj! - krzyknął do towarzysza, zapominając powiedzieć o tym wcześniej. Kiedy znalazł się na strychu, rozejrzał się, początkowo niczego nie zauważając. Jedynie widział kota, do którego podszedł i wyciągnął do niego rękę.
- Kici, kici... Chodź tutaj kotku.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remiliusz

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 25/12/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Wto Sty 20, 2015 9:32 pm

Remiliusza już powoli irytowało to, że Dreamer cały ten czas, od kiedy zaczęli ich misję traktował go jak małą dziewczynkę. Ba! Im dłużej to traktowanie się przeciągało tym bardziej chłopak się wściekał na tego seksistowskiego wampira... Naprawdę nie mógł dojść do tego jak Aerlynn może się umawiać z kimś takim... Z drugiej strony znał go za krótko aby stawiać mu też taki osąd... Mimo to był niesamowicie zdenerwowany tym traktowaniem i kiedy już czarnowłosy sobie poszedł to Rem kopnął w ścianę obok krzycząc przy tym.
- JESTEM PIERDO*ONYM FACETEM, PALANCIE! - nie dbał o to czy go słyszał czy też nie... Musiał po prostu wyrzucić z siebie tą złość, która się tylko nasilała, a przecież kiedy by wszedł do tej piwnicy cały poddenerwowany to przecież oczywiste, że nie mógłby się zająć na "śledztwie", a cały czas marudził sam do siebie jaki to jest ten wampir irytujący... W dodatku potem jeszcze ten jego tekst, że ma się drzeć kiedy coś się stanie... Przecież sam będzie w stanie zająć się tym problemem i nie potrzebuje akurat do tego pomocy tego dupka.
- Raz kozie śmierć, nie? - powiedział sam do siebie po czym wziął parę głębszych wdechów i wszedł do piwnicy. Użył zaklęcia "światło" aby rozświetlić sobie drogę i przy okazji nie złamać nogi na tych schodach bo wtedy faktycznie musiałby krzyczeć o pomoc, a wolał raczej uniknąć takiego rozwoju wydarzeń.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Wto Sty 20, 2015 11:00 pm

Remik:
Kiedy zszedłeś do piwnicy usłyszałeś cichy, uroczy głos dziewczyny. Istotnie, w szarym, pustym pomieszczeniu bawiła się dziewczyna nucąc i ruszając swoim małym, szmacianym królikiem. Ubrana była w błękitną suknię z fartuszkiem. Na twój widok uśmiechnęła się przyjaźnie i wstała. Przez chwilę mogło się zdawać, że pokój się sam rozświetlił jednak trwało to krótko. Po tym czasie jednak ogarnęło cię uczucie, że tak było tam cały czas.
Dziewczyna wstała i podeszła uśmiechając się przyjaźnie, w jej osobie było coś otumaniającego, działa jak narkotyk zanurzając cię w słodkim otępieniu.
-Chodź pobaw się ze mną.
Dziewczyna pociągnęła cię przez zwierciadło, które nagle pojawiło się za jej plecami...

Dream:
Kiedy zaszedłeś na górę zobaczyłeś dość specyficznego kota. Nie dość, że siedział i szczerzył się jak głupi to jeszcze się odezwał.
-Widzę, że mamy nowego pionka w grze, szkoda, że Alicja już znalazła towarzysza zabaw.
Kocisko było dość wielkie, gdyby nie to, że nie miało futra to mogło by chyba z persem konkurować. Szło w twoją stronę i śmiało się dość ludzko i szaleńczo jak na kota.

Stan:
Remik - 95%
Dream - 100%

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Dreamer

avatar

Liczba postów : 91
Join date : 16/12/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Pią Sty 23, 2015 8:40 am

Słysząc i widząc tego dziwacznego kota... Nie wiedział, jak powinien się zachować. Cholera jasna! A jego koleżanka... Nie, wróć. To jednak był kolega o dziwnych upodobaniach.
- REM DO JASNEJ CHOLERY, ODEZWIJ SIĘ TRAPIE! - krzyknął z całych sił, jednak odpowiedziała mu cisza, znieruchomiał. Co się tak właściwie tutaj działo?
- Alicja? To do ciebie mam się zwracać Kocie z Cheeshire? - zapytał, nie do końca wiedząc, czego może się spodziewać po tej istocie. Nic dziwnego, że nie zajęło wiele czasu, kiedy zaczął się wycofywać z pomieszczenia na schody.
- Idę po tego towarzysza zabaw, kotku. Mogę czy mnie zeżresz za to? - zapytał, nie odwracając się przodem do dziwnego zwierzaka. Zbiegł szybko po schodach, chwilę później znajdując się w piwnicy, do której zszedł Remiliusz. Jeżeli dalej znajdowało się tam lustro, zaczął się mu uważnie przyglądać. Nie wiedział, dlaczego tutaj nikogo nie było... A może Rem go wystawił i po prostu wyszedł?
- Kotowaty kościotrupie, co to za lustro? - zapytał, nie do końca wiedząc czy to dziwne stworzenie ruszyło za nim do piwnicy.

_________________
Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!
______________________________________

______________________________________

We are doomed to remember what never really happened.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Remiliusz

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 25/12/2014
Age : 20

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Nie Sty 25, 2015 12:59 am

Kiedy już wszedł do piwnicy zauważył tą małą dziewczynkę na swojej drodze. Jeszcze wtedy wiadome było dla niego, że na pewno nie może być człowiekiem skoro się bawi w takim miejscu jak to... Kiedy jednak ta się uśmiechnęła do Remiliusza, chłopaka w nagłym momencie wręcz omamiła. Była taka... Uzależniająca... Usidliła go w swoich małych szponach. Po chwili zorientował się dopiero jak w pomieszczeniu jest bardzo jasno, zaczął się aż sam zastanawiać dlaczego użył zaklęcia aby rozświetlić sobie drogę?
Chwilę potem podeszła do niego i pociągnęła go za sobą do lustra, które nagle się pojawiło.
- Tak... - odpowiedział jej cichym głosem. Nie miał innego wyboru, otumaniła go i pociągnęła tam siłą.
(P.S. Sorka, że tak mało .-.)

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   Nie Sty 25, 2015 8:54 am

Dream:
Kot słysząc jak chce go nazwać mężczyzna sam tylko się zaśmiał paskudnie. Nie mówił nic pozwalając mu zejść aż do piwnicy. Sam faktycznie się tam również pojawiając.
-To lustro jest portalem do innych światów, jak się domyślasz, to tam powinieneś iść.
Kot wskoczył z tobą do lustra...spadaliście parę chwil w dziwnej ciemności, aż nie upadłeś na śnieg. Biały śnieg, którego chłodu nie czułeś. Kot gładko koło ciebie usiadł uśmiechnięty.
-Nie będę cię prowadził głupi człowieku. Ale jeśli chcesz by ta mała księżniczka przeżyła to radzę się śpieszyć.
Po tych słowach rozpłynął się zostawiając na parę chwil swój uśmich.
[obraz]

Remik:
Alicja cały czas trzymając cię za rękę prowadziła spokojnie przez dość dziwny las mówiąc szczęśliwa. Tutaj jej dziwny urok mniej działa, ale nadrabiała swą słodkością i miłym, ciepłym podejściem do Ciebie. Szliście po nieznanym lesie w jeszcze mniej znanym kierunku.
-Może najpierw chodźmy na herbatkę. Tak, to jest dobry pomysł, poznasz resztę moich przyjaciół. Ty teraz też jesteś moim przyjacielem to musisz ich poznać. Jak masz na imię? Ja jestem Alicja.
Jej świergot był miły, trochę piskliwy ale przyjemny, a i z drogą uścisk dłoni dziewczyny robił się coraz lżejszy pozwalając na ucieczkę.
[obraz]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Małe miasteczko w górach - misja.   

Powrót do góry Go down
 
Małe miasteczko w górach - misja.
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Mom, what are you doing?!? (Misja Traffy - Prowadzi Reś)
» To było tak beznadziejne, że chyba dostałem raka. Misja Skoczka.
» xyz
» Zgłoszenia po misje
» Hipsterska misja fabularna [Masamune, Bosse, Konegi]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: Miasto :: Obrzeża-
Skocz do: