Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Five o'clock! Tea time!

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Cadoc



Liczba postów : 74
Join date : 28/12/2014

PisanieTemat: Five o'clock! Tea time!   Pon Gru 29, 2014 12:37 pm

Aspekt I - personalizacja
Godność: Cadoc de Cornvalie
Wiek: Wygląda na 17... Jest w klasie czwartej.
Pochodzenie: Anglia, Kornwalia, Helston
Wzrost: 183 cm
Waga: 63 kg

Aspekt II - profilowanie
Rasa: Wampir
Grupa: Uczeń z Saevy
Obowiązek:

  • Okultyzm
  • Zaklęcia i uroki
  • Obrona przed czarną magią
  • Runy
  • Francuski
  • Łacina
  • Literatura
  • Filozofia
  • Zajęcia teatralne
  • Muzyka
  • Walka bronią białą i wręcz


Aspekt III - magia
Umiejętności:

  • Taniec – kiedy trzeba wkroczyć, pokazuje prawdziwy kunszt. Walc wiedeński, angielski, tango są jego specjalnością. Ma na tyle dobre wyczucie rytmu, że poradzi sobie z całą resztą, choćby improwizując.
  • Gra na pianinie – uczy się bardziej dla uprzyjemnienia sobie czasu, niż żeby zachwycać innych. On sam zaś uwielbia słuchać gry innych, o ile wykonawca rzeczywiście porządnie gra.
  • Szermierka – dobrze sobie z tym radzi, chociaż bez większych rewelacji. Jeśli zajdzie potrzeba, nieźle wymachuje też swoją laską.
  • Szachy – bardzo niewielu graczy potrafi mu dorównać.
  • Języki obce – wychował się w Anglii, więc oczywiście sprawnie się posługuje angielskim. Nauczono go również francuskiego, a dodatkowo potrafi sklecić nieco sensownych zdań w wymarłym kornwalijskim.

Zaklęcia:

  • B:
  • Iluzja
  • C:
  • Herbatka
  • Szklane oko
  • D:
  • Błysk
  • Światło
  • Kameleon


Aspekt IV- indywidualizacja
Choroby/fobie:

  • Dogofobia – taka trauma z dzieciństwa. Cadoc pojechał jako brzdąc do wujka na święta. A tu nagle atakuje go wielki, biały... york! Wgryzł się w niego swoimi potwornymi zębiskami i od tego czasu chłopak boi się psów. Zdarza się.
  • Uzależnienie od herbaty – czy trzeba to rozlegle tłumaczyć? Pochodzi z Anglii, ma angielski sposób bycia. Musi wypić ze dwa dzbanki dziennie. Po prostu musi, bo bez herbaty... świat jest taki smutny!


Wygląd: Z pewnością pasuje do niego przydomek „Kruk” ze względu na idealnie czarną czuprynę. Ma bardzo zadbane, miękkie, proste włosy, które zazwyczaj układają się same bez pomocy grzebienia. Chłopak jest całkiem wysoki, a przy tym chudy. Może nie jak patyk, ale widać na pierwszy rzut oka, że jest szczupły. Generalnie można odnieść wrażenie, że jest taki chuderlawy, że miałby problem z jakimkolwiek wysiłkiem fizycznym. Swoje mięśnie oczywiście ma, jednak nie przechwala się nimi i nie uważa chodzenie na wf-y za konieczność w związku z tym. Nie dziwi też, że skóra Cadoca razi bladością, skoro jest wampirem i opalanie się nie jest jego ulubioną czynnością. Oczy młodzieńca mają rozpoznawalne tęczówki barwy nieskazitelnego ametystu oraz posiadają jakąś niesamowitą, przyciągającą głębię. Rysy twarzy już na pierwszy rzut oka są nieprzeciętne. Ostre, ekstremalnie szlachetne, zdradzają, że ich posiadacz musi  pochodzić z jakiegoś starego rodu przywiązującego wagę do czystości krwi. A przynajmniej można się od razu pokusić o taki wniosek.
Kiedy chodzi w szkolnym mundurku, wydaje się wyglądać... dobrze. Czerń idealnie do niego pasuje i kontrastuje z jego bladą skórą. Z reguły chodzi w nieco bardziej formalnych ubraniach. Nawet na co dzień, kiedy nie ma lekcji, chodzi przynajmniej w koszuli. A czasem, ku zdziwieniu wszystkich, wyskakuje w pełnym, grobowo czarnym garniturze. Jesienią, zimą, wczesną wiosną paraduje w  czarnym płaszczu. Chyba nie po to, żeby mu było cieplej, tylko żeby mógł... paradować. Dobra wiadomość jest taka, że wychodzi mu to naprawdę dobrze. Jeszcze jedno. Bardziej obeznani z modą od razu rozpoznają kreacje od najdroższych projektantów. Ci mniej ogarnięci zorientują się o co biega, kiedy zerkną na metki ubrań Kornwalijczyka.

Charakter: Na początku wydaje się pewny siebie, gdyż mówi głośno i wyraźnie, zaś jego mowa ciała sygnalizuje, że czuje się dobrze w każdym otoczeniu – przynajmniej tak się zachowuje w obecności innych osób. Zawsze patrzy w oczy swoich rozmówców, czasami z niewielkim uśmieszkiem, który ciężko zinterpretować. Podczas rozmów z ludźmi wydaje się otwartym, miłym młodzieńcem, jednak jakoś się złożyło, że trafił do Saevy. W głębi duszy jest moralnie zepsuty oraz przeżarty arystokratycznym poczuciem wyższości. Patrzy z góry na prostaków i osoby niewykształcone lub nieokrzesane. Rozsiewanie potwornych plotek uważa za świetną zabawę, nie waha się wykorzystywać innych. Wyprowadzenie go z równowagi graniczy z cudem – można opluć jego matkę, ojca, ulubionego konia, można zamordować na jego oczach małą dziewczynkę, można latać nago na korytarzu, krzycząc, że jest się wróżką z krainy różowych słoników – jego to nie wzruszy. Nie oznacza to, że powstrzyma się od reakcji. Jego ewentualna zemsta będzie genialnie zaplanowana. Na lekcjach często gapi się w sufit, myśląc o wielu dziwacznych kwestiach. Można go spotkać w opuszczonych i generalnie pustych miejscach – nad czym tak rozmyśla, tego nikt nie wie. Jeśli chodzi o kobiety, chyba nigdy naprawdę się nie zakochał, a wszelkie jego romanse były przelotne. Niektórzy twierdzą, że Cadoc żyje we własnym świecie. Być może jest w tym ziarno prawdy.

Aspekt V - dodatki
Ekwipunek:

  • Zawsze nosi ze sobą laskę ze złoconą gałką. Po odkręceniu jej, może dobyć ukrytego ostrza posrebrzanego na klindze. Broń idealna do przebijania na wylot.
  • Zazwyczaj ma w kieszeni białe rękawiczki, które przydają się w różnych okolicznościach. Również wtedy, kiedy trzeba wyczyścić swoją srebrną broń.
  • W torbie, w którejś kieszeni, gdziekolwiek, zawsze będzie miał przy sobie miniaturową szachownicę.


Ciekawostki:

  • Jest pernamentnym abstynentem (nie pali, nie pije, nie ćpie).
  • Powszechnie uważany przez nauczycieli za zdolną, ale leniwą osobę.
  • Uważa, że „Kandyd” to przełomowe europejskie dzieło. Nieważne, co powiesz, nie przekonasz go, że jest inaczej.
  • Twierdzi uparcie, że jest rodowitym Kornwalijczykiem, a nie Anglikiem.
  • Chodzą plotki, że jego rodzina dysponuje bajońskim majątkiem zbieranym od kilkunastu pokoleń. Odmawia komentarzy w tej sprawie.
  • Podobno rodzice Cadoca od dawna nie żyją, a on sam został adoptowany przez słynącego z długowieczności wuja również o imieniu Cadoc, który przekazał młodzieńcowi dar wampiryzmu i wysłał go do szkoły, w której niegdyś się uczył. To znaczy najpierw wysłał wychowanka do Austrii. Długa historia...


Ostatnio zmieniony przez Cadoc dnia Pon Gru 29, 2014 12:56 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
A.D.M.



Liczba postów : 409
Join date : 02/11/2014
Age : 20
Skąd : Ísland, Grímsey.

PisanieTemat: Re: Five o'clock! Tea time!   Pon Gru 29, 2014 12:50 pm

Dobru, dobru...
ale wisz że postać podobna do tej z F1.
wyjaśniłeś w kp dlaczego Cadoc jest 120 lat później na F1?

_________________
You're just an animal that I caught
You know I'm yours, so rip my clothes off
Just come inside my cage, you bad dog
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Cadoc



Liczba postów : 74
Join date : 28/12/2014

PisanieTemat: Re: Five o'clock! Tea time!   Pon Gru 29, 2014 12:57 pm

Poprawione, zamieszczone w ciekawostkach... Wiem, że dziwne.

_________________
Sakiewka KP

Historia rodu Cadoca:
 
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
A.D.M.



Liczba postów : 409
Join date : 02/11/2014
Age : 20
Skąd : Ísland, Grímsey.

PisanieTemat: Re: Five o'clock! Tea time!   Pon Gru 29, 2014 12:59 pm

No wszystko możliwe XD



Ejdiem'owy akcept!






_________________
You're just an animal that I caught
You know I'm yours, so rip my clothes off
Just come inside my cage, you bad dog
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Five o'clock! Tea time!   Today at 1:51 pm

Powrót do góry Go down
 
Five o'clock! Tea time!
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: Sprawy Organizacyjne :: Kartoteka-
Skocz do: