Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 I want feel your fear

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Neliel

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: I want feel your fear   Nie Gru 21, 2014 10:53 pm

Aspekt I - personalizacja

Godność: Mój ociec życzył sobie od zawsze by jedna z jego córek miała na imię Neliel. Padło na mnie. Już w tedy mówiono o mnie „Panienka Nel”, tak też zwykłam o sobie mówić. Po prostu, „Nel”.

Wiek: Mam nieco ponad 16 lat. Nie wyglądam, co? A jakby inaczej. Piękność nie wygląda młodo, nie wygląda staro. Ma bowiem zawsze wyglądać pięknie. A czy wyglądam? Powiedz sam. Mało mnie to teraz obchodzi.

Pochodzenie: Moja rodzina jest dość bogata i zwie się Lostris. Mój ojciec jest baronem, ja powinnam być więc baronową.  Nie jestem głową tej rodziny, ani też żadną dziedziczką. Nie lubię również wyręczać się moim nazwiskiem. To też odrzuciłam ten tytuł. To co uda mi się w życiu zdobyć będzie to tylko i wyłącznie moja zasługa. To wszystko nie zwalnia cię jednak, by móc nazywać mnie inaczej niż „Panna Lostris”. No… chyba że zażyczę sobie inaczej.
Nie utożsamiam się z moją rodziną. Ale ją w pełni szanuję, oddając im zawsze należne honory.


Dziwne że potrafię być miła? Ha. Nawet ja to potrafię. W końcu kocham swoją mamę. O i to po niej mam charakterystyczne czerwone włosy!

Wzrost: „Dziewczyna średniego wzrostu, dość chuda…” Tak ktoś o mnie rzekł. Chyba miał rację. Mierzę 166 centymetrów wzrostu i w sumie nie potrzeba mi nawet centymetra więcej.

Waga: ostatni raz jak się ważyłam, ta wskazała 49,6 kilograma. Nie wiem na ile szczera była. Myślę że dość mocno, bowiem wyglądam na tyle.

Aspekt II - profilowanie

Rasa: Czy naprawdę uważasz, żeby siać strach w sercach innych trzeba być jakimś demonem, wilkołakiem, albo innym nieczystym i przeklętym stworzeniem? Śmieszne. Strach jest bynajmniej uniwersalny. Nikt nie rodzi się z umiejętnością jego wzbudzania, więc każdy musi tę zdolność opanować we własnym zakresie. Ja ją dość szybko opanowałam. Wciąż się uczę, ale idzie mi co raz lepiej!
Jednak i mi się nie oberwało w życiu. Gdy miałam 7 lat zostałam porwana dla okupu. Jednak jeden z genialnych porywaczy był wampirem i chciał uczynić ze mnie swoją wieczną i zniewoloną miłość. Po prostu, chciał mnie przemienić w wampira. Przypłacił to życiem. Spytacie się jak taka mała dziewczynka to zrobiła? Oczywiście, wykorzystała broń swoich oprawców. Dwa celne strzały w oczy zdezorientują nawet wampira. Reszta… to formalność, więc ostatnią rzeczą jaką widział mój napastnik to moja zakrwawiona twarz, na której malował się przepiękny uśmiech. Tak, wbijanie kołka w jego ciało… mm… to było takie… przyjemne. Ale zboczyłam z tematu. Jako że jestem oporne dziecko przemiana nie dokonała się w pełni. Jestem więc jeszcze człowiekiem, ale jestem już też wampirem – mam nieco dłuższe kły, lecz wciąż wyglądają naturalnie.  Jestem więc hybrydą.

Grupa: Może jest i bogata, ale pieniędzmi się głupoty nie wyleczy, bo nie ma człowieka, który by to wyleczył. Jeśli ma 15 lat, to rzecz jasna że jest tylko uczniem. I uczy się przeciętnie, albo może troszkę ponad… Nawet jeśli, to szału nie ma.

Obowiązek:
Klasa III -Queers
Nawet taka Nel jak ja ma pewne obowiązki. Część sama sobie narzucam, część jest narzuconych. Lecz wiadomo: każdy uczeń i uczennica poważnej szkoły, muszą chodzić na zajęcia. Chodzę do klasy III , a to przedmioty na które uczęszczam to:
Obowiązkowe:
>Nauka walki bronią magiczną;
>Obrona przed czarną magią;
>Wiedza o magicznych stworzeniach;
>Alchemia;
>Historia magii (+zwykła);
>Matematyka;
>Fizyka;
>Angielski;
Dodatkowe:
>Samoobrona/Walka bronią białą/Walka wręcz;
>Informatyka;
>Wychowanie fizyczne;

Aspekt III - magia

Umiejętności:
Rasowe:
Co by tu o mnie powiedzieć. Zdolności rasowe… tak. Mózg o  stosunku do ciała ok 7.5, wyprostowana postura ciała, przeciwległy kciuk… Brzmi jak opis normalnego człowieka? Tak, nie różnię się od ludzi znacznie. Jestem śmiertelna, ale mogę przedłużyć swoje życie przez picie krwi. Najlepiej działa ta ludzka. Gdy pije krew, moje włosy zmieniają barwę na kolor jasnoczerwony z koloru szkarłatnego. Barwa ta blednie po kilku dniach. Krew jednak nie jest warunkiem specjalnie koniecznym do mojego przeżycia. Umiem się bez niej obejść.
Pozostałe:
-Szermierka. Taka nieco.. bardziej realistyczna. Lubię szczególnie claymore.
-Broń palna. Nie ma to jak władować w kogoś nieco śrutu. Zdolność pociągania za spust to umiejętność naprawdę przydatna. Bo trzeba też czasem wiedzieć, kiedy za niego nie pociągnąć.
-Od dziecka trenuję również Judo. W wieku 15 lat osiągnęłam pierwszy Dan. Dalej jest już niestety ciężko, nawet dla kogoś kto od zawsze trenował. Potrzeba więc mi nieco więcej czasu.
-Podsumowując to co wyżej, jestem prawie w szczytowej kondycji fizycznej. Ćwiczeniami tylko podtrzymuję ten poziom, ponieważ mało jest rzeczy, których nie potrafię z wyżej wymienionych dziedzin. Celuję więc w nowe.
-Grywam sobie na pianinie. Dlaczego? Bo nikt mi nie zabroni.
-Ukrywam się, ale nauczono mnie gotować. Zostawię jednak ten przywilej mojemu kucharzowi…
-Niezłomna – Mój nauczyciel sztuk walk wpajał mi od dzieciństwa, iż okazywanie bólu to oznaka słabości. W rezultacie, przestałam go okazywać. Dlatego też uderzenie które nie zrobi krzywdy mojemu ciału, nie będzie miało zbyt dobrego skutku. Oczywiście nie mówię, że mnie to w ogóle nie boli, bo czasem boli jak jasna cholera.

Zaklęcia:
Oww… zaklęcia… poważna sprawa. Nie umiem się nią skutecznie posługiwać. Znam się tylko co nieco na alchemii. No cóż… nie można być ideałem. Jestem w końcu człowiekiem, z małymi wyjątkami. Może uda mi się zrozumieć coś w przyszłości? Może…

Aspekt IV- indywidualizacja  

Choroby/fobie: Patrząc na mnie, to pewnie jakaś choroba znalazła by się sama. Ja jednak uważam się za zdrową, aczkolwiek nie do końca tak jest. Przeciętny człowiek niczego nie zauważy, ale przybywając ze mną dłużej, zobaczy że coś jest ze mną nie tak. Cierpię na chwilową i odwracalną utratę napięcia mięśniowego. Cierpię na pewną odmianę na narkolepsję. A określając dokładnie, na pewną jej odmianę, zwaną katapleksią. O tuż zdarza mi się zasypiać (albo i nie) w różnych miejscach. Często podczas ataków choroby jestem w pełni świadoma, lecz nie mogę się w żaden sposób poruszyć ani też czegokolwiek powiedzieć.

Wygląd: Zacznę od początku. Mam około 165-166 centymetrów wzrostu i w miarę zrównoważone proporcje ciała. Nie mam długich nóg, ogromnych piersi. Jest raczej szczupła niż chuda, a to dzięki samodyscyplinie i codziennym ćwiczeniom, których radze mi nie przerywać. Daleko mi do siłaczy, jednak nadrabiam to bardzo dużą zwinnością. Nigdy z resztą nie specjalnie nie ćwiczyłam muskulatury, to też nadal mogę umrzeć w tłumie kobiet. Jednam mimo iż nie jestem zbyt silna, to stały trening spowodował że naprawdę ciężko mnie zmęczyć. Myślałam kiedyś nad zwiększeniem mojej siły, jednak to by nie pasowało do mojej drobnej sylwetki.  Jeśli chodzi o szczegóły to mam dość drobne ramiona i smukłe dłonie, a biust w rozmiarze C, niewielkie wcięcie w tali, prawie niewidoczne. Nogi jak wspomniałam wcześniej nie są długie i również sprawiają wrażenie smukłych.  Mój rozmiar buta to 38-39. Coś więcej wam do szczęścia potrzebne? Chyba nie.
Przejdźmy do twarzy. Nie znajdziesz w niej ciepłego uśmiechu i ukojenia. Moim naturalnym wyrazem twarzy jest twarz obojętna na wszystko, nieobecna w tym świecie. Możesz powiedzieć jakbym myślami była gdzieś indziej. Niech cię to nie zwodzi. Jestem czujna. Pozytywny wyraz twarzy to u mnie rzadkość. Ale pocieszę was: zdarza mi się śmiać, a nie zdarza mi się być zdenerwowaną. Nie mam twarzy złej, nie okazuje tej emocji, bo nie dam się sprowokować głupim zaczepkom. Podobno nawet wyglądam słodko jak się śmieję. Pfi.
Moje włosy są długie i czerwone. Mam w sobie to coś, że zmieniają kolor. Nie muszę więc ich barwić, jeśli chodzi o odcienie czerwonego. Często je czeszę i używam odżywek, więc są proste, jedwabiste i sięgają mi nawet za pas. Na czoło opada niezbyt długa i gęsta grzywka. Włosy układam tak, by nie przysłaniały mi uszu. Nie lubię gdy coś mi je zasłania. Noszę w nich zazwyczaj po jednym większym kolczyku.
Mam świecące oczy, koloru bursztynowego  i przechodzą w czerwony. Ich kolor zależy od mojego samopoczucia. Czasem mąci się to tak, że mam heterochromię. Nie przeszkadza mi to jednak w żaden sposób. Mimo ich "ciepłego" koloru, to czuć bijące od nich zimno niż blask. Widać w nich jak bardzo jestem nieobecna. Lubię mrozić wzrokiem, patrząc w moją stronę i widząc śnieżycę, to nie jest coś co powinno cię dziwić. Nad oczami mam brwi, które doskonale pasują do rysów mojej twarzy. Są cienkie i ani nie za gęste, ani nie za rzadkie. Pośrodku oczu widać podstawę noska, który jest idealnie prosty. Kończy się może niecały centymetr od ust, pod którymi są małe usta. Wiecznie zamknięte przez milczenie, pozbawiona emocji. Jeszcze niżej widać moją malutką szczękę, która nadaje mojej twarzy nieco dziecięcego wyglądu kończąc się płasko i sprawiając że moja twarz wygląda na niewielką i smukłą.
Jak się ubieram? Łatwiej by było napisać, czego nie ubieram, a co ubiera przeciętna kobieta. Mam bardzo duży wybór ubrań. Wystarczy że pojadę do mojego rodzinnego domu.Mój strój musi być oczywiście taki, który nie krępuje moich ruchów. Dlatego dżinsy zawsze odpadają. Wolę już ubierać suknie albo koloru czerwonego, albo koloru czarnego.  Wolę jednak inny układ: koszulka na ramiączka z oddzielnie zakładanymi rękawkami. Często noszę też do tego krótkie spódniczki, zazwyczaj czarne, albo szarawe w kratę. Noszę ciemne pończochy, zazwyczaj bardzo długie, ciągnące się przez całą długość moich nóg kończąc na udach.
Jako obuwie preferuje buty na delikatnym obcasie. To chyba jedna z niewielu rzeczy, dla których rezygnuje ze swobody ruchu. Nauczyłam się jednak biegać nawet w nich.  Często zakładam wysokie (za kolana) kozaki z ozdobnym wiązaniem. Zdarza mi się założyć szpilki gdy mam się ubrać oficjalnie. Muszę w końcu wyglądać pięknie i jak dama. Do ćwiczeń zawsze wygodne buty, jakieś adidasy albo trampki.
Zakładam często czarne rękawiczki. Tak samo jak rękawice na psotliwą pogodę. Mało kiedy noszę czapki, ale gdy pogoda zmusza, to nie mam innego wyboru i się przełamuję.

Charakter:
Pora przejść do charakteru. Każdy jakiś posiada, nie? Dziwaka charakteryzuje to, że jest dziwny, a debila to, że jest debilem. Logiczne. Lecz tego pierwszego zwą również debilem, a tego drugiego zwą też dziwakiem. To też trzeba takowe niejasności rozwiązać.
Po pierwsze nie chcę być skomplikowana. Zazwyczaj mam pokerową twarz i doskonałą samokontrolę. Jeśli nie będę chciała się śmiać, nie będę się śmiać. Jeśli nie uznaje płakania za korzystne, nie popłaczę się. Lubię grać taktycznie. Nie wyrzucam wszystkich kart które mam przy pierwszym rzucie, chowam zawsze tą najlepszą na sam koniec. To też nie ma osoby która wiedziała by o mnie wszystko, bo wewnątrz mnie zawsze kryje się coś, czego nikt nie odkrył. Uważasz że wiesz co się w moim sercu kryje? Jeśli twoją odpowiedzią jest „ciemność” prawdopodobnie masz rację. Skrytość i obojętność dla tego świata to mój atut i cecha rozpoznawcza. Wielu ludzi patrzy się na mnie i widzi coś, co ich przeraża. Tak, to ja. Twoja przyjaciółka zwana „strachem”.
Jestem raczej powolna. Ludzie muszą mnie popychać do działania. Nie żebym nie umiała pracować. Pracuję jak widzę w tym sens. Na głupoty nie warto marnować energii. Ja chełpię się swoją samodyscypliną i nie potrzebuję by ktoś rozkazywał mi co mam robić. Cenię swoją wolność. Wolność to możliwość robienia tego czego się chce robić. Tylko słabi robią to co im się każe. Ja robię to, na co mam ochotę.
Dalej idąc to nie staram się być specjalnie pamiętliwa i dawać temu upust. Jednak nawet ja szufladkuje postępowanie innych ludzi, by mieć o nich jak najbardziej obiektywną opinię. Nie należy oceniać osoby po jednym incydencie. Tu potrzeba czegoś więcej. Ja cenie sobie szczerość w związku z mą osobą. Nie odezwę się, ale nie jestem naiwna. Wykryję twój występek przeciw mnie i się zemszczę. A mszczę się krwawo. Moje oczy zmuszą cię do wyznania prawdy nawet bez wypowiedzenia przez mnie jednego słowa. Drążąc ten temat, to nie radzę ci zadzierać z moją osobą. Nie jestem agresywna. Ja się tylko bronię. Jednak każdy atak w moją osobę, uważam za czyn godny temu byś klęknął i przepraszał. Błagał o przebaczenie jak pies. Tak. Czasem lepiej się płaszczyć niż zadzierać z niewłaściwą osobą. Ja wyjmę pistolet i otworzę do ciebie ogień. Postaram się byś żył. A potem będę odrąbywać twoje ręce i nogi, jedna po drugiej, aż umrzesz i wylądujesz w piekle, gdzie kiedyś się spotkamy. A tam zabiję cię jeszcze raz.
Jak już jesteśmy przy tych „złych” cechach, których ja bym jednak tak nie nazwała, to powiem jedno. Jestem manipulantką. Wykorzystywanie innych do osiągnięcia własnych celów to tylko dobry interes. Nie obchodzą mnie zbytnio wasze uczucia. Jeśli będziecie mi przydatni, wykorzystam je podle a potem będę się śmiać. Ja sama ich nie posiadam. Jednak nie jestem hipokrytką. Nie ukrywam tego że jestem jak ostrze przeżarte przez rdzę. Widać moją prawdziwą mnie od razu. Chłód i obojętność… to moje atrybuty. Nie boisz się wiecznej zmarzliny?  Zapraszam do mnie. Nie oczekuj jednak że w naszym igloo będę rozpalać ogień. To twoja rola. Ja mogę co najwyżej postarać się o to, by ten ogień nie zgasł. Mogę powodować nieszczęścia. Jednak nie cieszą mnie ci którzy tego nieszczęścia doznali. Jednak trzeba mieć jakąś hierarchię wartości. W mojej hierarchii „JA” jestem na pierwszym miejscu. Tego się po prostu trzymam.
Jeśli chodzi o moje cele w życiu, to będzie to dążenie do lepszej siebie. Pragnę przez cały czas ulepszać siebie, ale nie przesadzając. Postawienie sobie granicy swoich możliwości, to tylko blokada która nie pozwala się rozwijać. Więc ja takiej nie postawiłam. Ona mówi „do przodu, jak trzeba, po trupach”. Oczekiwanie perfekcji jest złudne. Dlatego warto jest tylko do niej dążyć. Bo ona sama w sobie nie jest w żaden sposób dobra i akceptowalna…

Historia:
Ta kp nie potrzebuje historii – jest nią sama w sobie.

Aspekt V - dodatki

Ekwipunek:
Zawsze noszę to, co potrzebne jest by obezwładnić lub zabić każdą rasę. Wydałam na to sporo pieniędzy. A należą do tego:
> Rewolwer Smith & Wesson 327 na naboje .357 magnum (skrócony);
>Srebrne i zwykłe naboje;
>Nieco wody święconej.
Po za tym mam ze sobą często jakiś notatnik, pióro i jakąś chusteczkę.
#Mam swój własny claymore, lecz rzecz jasna nie noszę go ze sobą.

Ciekawostki:
-Moje ulubione kolory to czerwony i czarny. Wiadomo, krew mroku pragnie.
-Żądza krwi – gdy widzi krew to jej co nieco odbija. Można powiedzieć, że to nazwa ta jest dosłowna i w przenośni.
-Lubię koty. Sama mam jednego słodziaka.
-Jestem szczera. Do bólu.
-Mam dwóch starszych braci, młodszą siostrę i brata.
-Nie lubię alkoholu, a tytoniu nienawidzę. Osłabiają one moją sprawność fizyczną. Potrafię się bawić bez alkoholu, a po nim mnie tylko głowa boli... więc piję jak jest specjalna okazja.
-Mam cechy małej tyranki i sadystki.
-Lubię czytać książki. W spokoju.
-Ukrywam się ale.. lubię ozdoby do włosów… wstążki kokardki! *.*
-Nie bardzo potrafię określić swoją orientację seksualną. Jestem więc biseksualną dziewoją, ale z pewnym dystansem. Pomacać cię?
-Często chodzę z parasolką. W cieniu zawsze chłodniej, a i przed deszczem można się schować.


Ostatnio zmieniony przez Neliel dnia Pon Sty 12, 2015 7:12 pm, w całości zmieniany 11 razy
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neliel

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: I want feel your fear   Nie Sty 11, 2015 7:29 pm

KP gotowa do sprawdzenia, hybryda według nowych już ustaleń (osoba która nie chciała się zamienić w wampira staje się hybrydą).

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: I want feel your fear   Pon Sty 12, 2015 7:07 pm

Walka bronią białą, wręcz i samoobrona to jeden przedmiot.
Rozumiem, ze nie znasz żadnych zaklęć?

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neliel

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: I want feel your fear   Pon Sty 12, 2015 7:10 pm

Aww jak to jeden przedmiot, to niech zostanie jako jeden, zaraz poprawię, bo to w końcu przedmioty dodatkowe. A tak, nie mam zaklęć.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Neliel

avatar

Liczba postów : 15
Join date : 18/12/2014

PisanieTemat: Re: I want feel your fear   Pon Sty 12, 2015 7:12 pm

Poprawione.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 206
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: I want feel your fear   Pon Sty 12, 2015 7:39 pm


_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: I want feel your fear   

Powrót do góry Go down
 
I want feel your fear
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: Sprawy Organizacyjne :: Kartoteka-
Skocz do: