Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Basen szkolny

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
A.D.M.

avatar

Liczba postów : 409
Join date : 02/11/2014
Age : 20
Skąd : Ísland, Grímsey.

PisanieTemat: Basen szkolny    Sob Lis 08, 2014 6:07 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eve

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/12/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Wto Gru 30, 2014 11:23 pm

Lekcje ledwo się skończyły. Dzieciarnia zjadła obiad, o dziwo nikt nie wybrzydzał, więc każdy dostał "czystą" porcję makaronu, bez żadnych udziwnień. A to było niecodzienne. W końcu zawsze znalazł się ktoś, kto nadepnął na odcisk blond chowańca. Ale jak widać, młodzież dorasta, uczy się na błędach i te inne pitolenia. I w sumie Evcia cieszyła się z takiego obrotu spraw. Fajnie jest mieć choć jeden dzień wolnego od zła tego świata. Choć nie powinna się tak cieszyć chwaleniem owego dnia. Przed zachodem słońca może się jeszcze sporo wydarzyć. Acz nie było to już ważne, bowiem niedługo spotka się ze swoją Mistrzynią...
Weszła leniwym krokiem na basen, uprzednio oczywiście korzystając z żeńskiej szatni, by przebrać się w swój kostium. Dwuczęściowy, niezbyt wybitny, ot jest i tyle. No i nie myślcie sobie, Eve nie jest płaska więc jest na co popatrzeć i w ogóle, ale... Ten strój był ciut dziecinny. A przynajmniej takie sprawiał wrażenie. Huhu, wielka kucharka szkolna ma dziecinne kąpielówki, ale jaja! Mało ją takie śmiechy i chichy obchodzą, co najwyżej takie śmiałki dostaną następnego dnia pomyje na każdy możliwy posiłek.
Dobra, ale nie przedłużajmy.
Przeciągnęła się leniwie, stając na krawędzi basenu. Umiała pływać (a to Ci nowość), nie jakoś wybitnie, w sumie to się nauczyła niedawno. Dalej czuła się w wodzie niepewnie, ale już zaczynała się przyzwyczajać. W końcu nigdy nie wiadomo, gdzie i w czym będzie się ratowało ten ukochany sexy tyłek rudej. Więc trzeba się powoli przygotowywać do najodważniejszych czynów, by potem być poklepanym po główce w akcie pochwały. Spokojnie, aż tak nisko się ta dziewczyna nie ocenia. Kiwnęła głową, zrobiła istną pozę odwagi, kładąc dłonie na biodrach i prostując się, że aż jej piersi o dwa rozmiary urosły, po czym wskoczyła do wody. Nałykała się jej, wypłynęła na powierzchnię i postanowiła, iż w czasie oczekiwania na Sharcię, poleży sobie tak do góry brzuchem i pozwoli, żeby ją woda utrzymywała.
Sharilyn... Kochanka, dziewczyna, ukochana. W sumie Eve sama nie wie do końca, jak to określić. Ta ruda wredota stała się dla niej dosłownie wszystkim. Nie była tylko Mistrzem, którego pragnęła chronić za cenę własnego życia, ale również kimś więcej. O wiele. Blondyna zarumieniła się lekko do własnych myśli. Odkąd tylko poznała swoją nową Mistrzynię, coś między nimi zaiskrzyło. I to dawało jej każdego ranka niewyobrażalną radość na resztę dnia...

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharilyn

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 30/12/2014

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Sro Gru 31, 2014 12:50 am

Po skończonych lekcjach Shari miała wreszcie możliwość powrócenia do swojej ulubionej czynności - dręczenia innych. Wiedziała co prawda, że jest umówiona na randkę z lisicą, ale nie byłaby sobą, gdyby przed tym nie powypełniała swojego "uczniowskiego" obowiązku. Potępiła więc uczennice młodszych klas, wytykając im wszystkie możliwe do wytknięcia rzeczy, a następnie - już w drodze na umówione miejsce spotkania - zrobiła coś, czego nie pożałowałby prawdziwy diaboł. Aż strach opisywać! W każdym bądź razie była cała w skowronkach, co nie zdarzało jej się aż tak często, choć ostatnio coraz częściej. Krok miała prawie że skoczny, a na jej ustach gościł uśmiech niemal od ucha do ucha; oto jak bardzo radowała się na fakt, że zaraz zobaczy się z Evcią. Aż drżała z podekscytowania na samą myśl o "potajemnej" randce z personelem szkolnym.
Nim jednak zjawiła się przy basenie musiała zaliczyć damską szatnię. Nieco zbladł jej uśmiech, gdy nie ujrzała wewnątrz kuchareczki, a pierwszą myślą jaka przeleciała jej przez głowę było: "Wystawiła mnie?" - szybko jednak potrząsnęła głową i odegnała od siebie te pochmurne myśli. Wierzyła w swojego chowańca! Stwierdzając, że ten na pewno jest już w wodzie, czym prędzej zabrała się do ściągania mundurka, pod którym skrywała dwuczęściowy, czarny strój kąpielowy. Krój był prosty, z górą standardowo zawiązywaną na plecach i na szyi, oraz z dołem wiązanym po bokach.
Robiąc ostatni węzeł, Sharcia wybyła z szatni i już od początku zaczęła rozglądać się za blondyneczką. Gdy tylko ją przyuważyła, jej usta mimowolnie zacisnęły się w szerokim uśmiechu, a serce zaczęło mocniej bić. Nic jednak nie mówiąc niemalże na paluszkach podeszła do krawędzi basenu i z niemałą radością zaczęła bezczelnie oblepiać jej ciało swoim spojrzeniem. Nogi, brzuch, piersi, ramiona, ręce... Czując, jak fala ciepła rozlewa się po jej wnętrzu, ruda odkaszlnęła.
- Ho, ho, ho. Czy to już topielec, czy jeszcze nie? - Mówiąc to ściągnęła z nadgarstka gumkę i zabrała się do upinania włosów w wysokiego koka, byleby tylko nie przeszkadzały jej w pływaniu. Przykucnęła i ostrożnie się nachylając, wyciągnęła rękę do przodu by pobawić się wodą. Wzroku oczywiście nie odrywała od półnagiej dziewczyny, bo nawet jeśliby chciała - no nie było takiej możliwości! Jej oczy nawet nie były w stanie patrzeć gdzie indziej. - Bo nie wiem czy robić sztuczne oddychanie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eve

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/12/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Sro Gru 31, 2014 1:31 pm

Lenistwo powoli brało górę nad biedną Evcią, która już całkiem rozluźniona unosiła się na wodzie, kompletnie nie będąc świadomą, iż po niedługim czasie ktoś zaczął bezczelnie wlepiać wzrok w jej szczupłe ciało. Można by rzecz, że już prawie spała, tak ją ta woda przyjemnie kołysała... Słysząc jednak znajomy głos, od którego niemal od razu zrobiło jej się ciepło na serduszku, otworzyła ślepia, by na krawędzi basenu ujrzeć swoją ukochaną. Wyszczerzyła ząbki w radosnym uśmiechu. Evcia była świadoma, jak Sharilyn zachowuje się wobec innych osób w szkole i w sumie bawiło ją to, jak ta dziewczyna potrafi się zmienić w jej towarzystwie. Zupełnie inna osoba, chciałoby się powiedzieć. Ale tak czy siak, blondyna kocha je obie, bezgranicznie. Taka psia miłość, ha ha!
Eve poruszyła się zwinnie i już nie tak pięknie podpłynęła do swojej Mistrzyni. Piskiem, bo jakże by inaczej. Tylko ten styl jej przypasował, na innych poniosła totalną klęskę.
- Już nie trzeba - wymruczała, nagle chwytając się krawędzi i na w pół unosząc się, na w pół wyskakując z wody, jej twarz znalazła się tuż przed Sharcią. Evcia delikatnie musnęła wargami jej usta, poniekąd nie będąc w tym momencie w stanie zrobić nic więcej, bo zaraz opadła z powrotem do wody. Machnęła rękoma, chlapiąc rudą.
- Chooodź do mnie~ - zawyła tęskno, nieco odpływając od ukochanej na środek basenu.
Eve cieszyła się z tej sytuacji. Dzisiaj był jedyny dzień w tygodniu, kiedy basen jest całkiem pusty. A przynajmniej ona się już o to postarała. Drużyna pływacka może nie ma dziś zajęć, ale kręciliby się tu zwykli uczniowie, dlatego też chowaniec załatwił to po swojemu... Brzmi strasznie, ale aż takie nie jest.
Eve patrzyła z czułością na ukochaną, wpatrując się w jej cudowne oczy, co i rusz jednak prześlizgując się spojrzeniem po jej ciele. Przygryzła lekko dolną wargę widząc, jaki ma kostium. Bądź co bądź, uwielbiała te wiązane, a jak! Czerwona na polikach przez własne sprośne myśli, czekała cierpliwie.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharilyn

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 30/12/2014

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Sro Gru 31, 2014 2:05 pm

Czekając na jakąkolwiek reakcję, czy to totalne olanie wywołane relaksem przez wodę czy to natychmiastowe podpłynięcie, Sharilyn przechyliła głowę lekko w stronę prawego ramienia. Jej wzrok na dłużej zatrzymał się na twarzy blondyny, a sama wampirzyca nawet nie zdawała sobie sprawy z tego, że jej usta mimowolnie wykrzywiają się w delikatnym uśmiechu. Potem już zerkała niżej, przyglądając się strojowi Evci i dumając nad pewną kwestią. Gdy dziewczyna się poruszyła, Shari momentalnie wróciła wzrokiem wyżej, na te jej zielone, hipnotyzujące oczy. Obserwowała ją uważnie, gotowa wpaść do wody i ją ratować, gdyby jednak się okazało, że jej umiejętności pływania nie są aż tak wspaniałe, jak się myślało.
- Szkoda. - Wzruszyła zaraz ramionami, już tęskniąc za jakże wspaniałym pomysłem zrobienia jej sztucznego oddychania. Mało brakowało, a pociągnęłaby nosem i zachlipiała, bo tak się na to napaliła... Nie dając jednak po sobie poznać sprośnych myśli, Sharcia wyciągniętą dłonią przejechała po policzku dziewczyny i ledwo ledwo udało jej się ją odcmoknąć, bo ta zaraz z powrotem znalazła się w wodzie.
Słysząc ten jakże tęskny głosik, ruda aż zagryzła własną wargę i nie dając jej czekać ni chwili dłużej ześlizgnęła się z krawędzi do wody. Tak po prostu, bez zbędnych, choć jakże efektownych, wskoków.
- No już, już - mówiąc to, z delikatnym uśmiechem pokonała dystans dzielący ją od jej ukochanego skarbu. Tak, dokładnie. Evcia była jej skarbem. Małym, urwisowatym, lisowym skarbem. Jaka jednak by nie była, to najistotniejsze było to, że była jej. Aż chciało się piszczeć "aww" fangirlowskim głosem! Gdy Sharcia już do niej dopłynęła, od razu objęła ją rękoma wokół szyi, przyciskając się do niej jeszcze bliżej i uniemożliwiając jej ewentualną ucieczkę. Cały czas oczywiście uważała, by jej nie podtopić, jednocześnie będąc dość blisko. Z takiej też miejsca patrzyła jej prosto w oczy, choć na moment, dosłownie na trzy sekundy, zerknęła na jej usta. Bo kusiły, to musiała.
- Jakim cudem jest tu tak pusto? - zapytała, szczerze zainteresowana, a zainteresowana tym bardziej, bo coś jej podpowiadało, że ta niewinnie wyglądająca blondyneczka musiała maczać w tym palce. Ekscytacja osiągnęła chyba maksimum, a Sharcia, nie czekając już ani chwili dłużej nachyliła się i przejechała czubkiem języka po dolnej wardze dziewczyny, następnie racząc ją dotykiem swoich ust. Długim, choć delikatnym.

_________________
.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eve

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/12/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Czw Sty 01, 2015 5:30 pm

Przewróciła ślepiami i uśmiechnęła się rozbawiona pod nosem, widząc zawód na twarzyczce ukochanej. Wiedziała jednak, że to tylko chwilowe i ba, do końca nawet prawdziwe nie było. W końcu ruda w każdej chwili może zbliżyć się do swojego chowańca, nie potrzebowała takich głupich wymówek. Choć z drugiej strony może byłoby to zabawne i nieco podniecające... Ale spokojnie, na takie chwile przyjdzie jeszcze czas!
Eve w dalszym ciągu nie potrafiła uwierzyć, że minął zaledwie rok odkąd stała się chowańcem tej rudej panny, która swoim charakterem powalała najsilniejszych. Trzeba przyznać, iż w chwili ich pierwszego spotkania, zlękła się jej jak nikogo innego. Lecz z drugiej strony poczuła także rodzącą się swoistą więź i ciepło bijące od Sharilyn. Ciepło, które niewiele później wypłynęło na wierzch... A przynajmniej dla Eve. A to specjalne uczucie, które się między nimi potem pojawiło... Ot, stało się, nie wiadomo kiedy, ani skąd się wzięło, ale jedno jest pewne - Evcia nie wyobraża sobie teraz, żeby cokolwiek między nimi miało pójść w inną stronę. Czuła się, jakby były sobie przeznaczone!
W końcu dwa zboki, swój do swego ciągnie, nie?
Chwilę później została schwytana w jakże okrutną pułapkę i nie pozostawało jej nic innego, jak tylko objąć ukochaną w pasie, a zaraz przejechać dłońmi po jej plecach, wyczuwając pasemka od górnej części stroju. Ha, przemyślane działanie. Wzruszyła ramionami na pytanie Sharci, przy tym uśmiechając się lekko kącikami ust.
- Trochę w tym mieszałam... Ale to moja mała tajemnica~ - mruknęła niewinnie.
Spokojna głowa, Evcia nie zrobiłaby nikomu trwałej krzywdy... Tyle co spowodowała małe rozwolnienie wszelkim amatorom pływania. To nie jest nic złego, prawda? Dosyć mała cena za możliwość spędzenia czasu z ukochaną na basenie sam na sam. Miała tylko nadzieję, że nikt się nie poskarży żadnemu nauczycielowi. Choć równie dobrze mogła zwalić na jakiś nieświeży produkt dodany do jedzenia i że to wina dyrekcji, bla bla. Po prostu się tym nie przejmujmy.
Po Evci rozlała się fala gorąca, jak tylko poczuła na swoich wargach języczek, a zaraz po tym i usta Sharci. Odwzajemniła owy pocałunek, przyciskając się mocniej do dziewczyny, tak łapczywie, jakby ktoś miał ją lisicy zaraz zabrać. Nie przerywając wślizgnęła się języczkiem w poszukiwaniu języczka rudej, z którym mogłaby się pobawić. Tymczasem jedna z figlarnych łapek blondyny powróciła na plecy ukochanej Mistrzyni, delikatnie po nich wodząc. Druga dłoń natomiast wylądowała na jej biodrze, próbując wymacać końcówkę pasemka od dolnej części stroju dziewczyny. Znalazłszy to czego szukała, zaczęła powoli za niego ciągnąć, tym samym rozwiązując go.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharilyn

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 30/12/2014

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Czw Sty 01, 2015 7:23 pm

Sharilyn cały czas miała oczy otwarte, dlatego z łatwością mogła kontynuować obserwowanie jadowitych patrzałek Evci. Robiła to z niemałą fascynacją, ponieważ od samego początku przyciągały ją one niczym magnes i hipnotyzowały bardziej, niż ustawa przewiduje. Bez wątpienia "oczy" byłyby odpowiedzią na pytanie co jako pierwsze przyciągnęło jej uwagę w kuchareczce... No bo kiedy ma się iście jadowitą osobowość, jak można zignorować tak pięknie jadowicie-zielone tęczówki? Ruda aż się rozpływała pod ich spojrzeniem.
Teraz jednak zmarszczyła nieco czoło, słysząc odpowiedź blondyny. Trochę namieszała, huh? Oj tak, na pewno. Nie było co do tego wątpliwości, że tylko trochę. Ruda czasami miała wrażenie, że dla Evci upadek kilku bomb jądrowych na Włochy byłby tylko trochę katastroficzny w skutkach, dlatego szczerze wolała nie wnikać w to, co też ona wyczyniła tym razem. Nie to, że nie była ciekawa - bo była jak diabli - ale po prostu nie chciała psuć nastroju śmianiem się z jakże smutnego losu zwolenników pływania. Co najwyżej jutro będzie jej dane poobserwować efekty działań chowańca, kto wie czy jeszcze nie dzisiaj?
Uśmiechnęła się zatem w odpowiedzi, mrucząc cicho coś w rodzaju "mmmhmm" i wróciła do wertowania językiem faktury ust swojej ukochanej. Już nawet miała zamiar wsunąć go między wargi dziewczyny, kiedy ta okazała się sprytniejsza i sama szybciej to uczyniła. Sharcia wyszczerzyła się do siebie w myślach i zaczepiła czubkiem języka i język Evci, a zaraz potem go cofnęła, jakby w niemym geście zapraszając do zabawy w "złap mnie jeśli potrafisz". Być może Shari bez końca oddałaby się pocałunkowi, ale wtem poczuła na swoich plecach zwinne paluszki i aż przygryzła dolną wargę blondyneczki pod wpływem przyjemnego dreszczu, jaki wywołał jej dotyk. Mrucząc, odchyliła głowę do tyłu, by znów spojrzeć na tę uroczą buźkę. Rozluźniła też uścisk i jedną z rąk opuściła do wody, by położyć ją na dłoni Eve, tym samym uniemożliwiając jej dokończenie rozwiązywania kokardki.
- Na-ah - wyszeptała w międzyczasie, kręcąc lekko głową. Nie chodziło jednak o to, że nie spodobało jej się tempo, jakie narzuciła dziewczyna, skądże znowu. Shari po prostu była wybredna i takie zabawy na środku basenu sprawiały, że miała nieco mniej pola do popisu, dlatego opuściła i drugą rękę, zaraz zaciskając ją na wolnej dłoni Evci. Upewniając się, że wszystko jest ok, zaczęła powoli iść do tyłu, ciągnąc dziewczynę za sobą i zatrzymując się dopiero w chwili, kiedy za sobą poczuła zimne kafelki. Uniosła obydwie ręce wraz z rączkami Evci do góry, by zarzucić je sobie na ramiona i samemu zaraz ułożyć dłonie na jej bioderkach. Nie minęła sekunda, a okręciła się z nią w wodzie i to teraz blondynka stała przyparta do ścianki basenu.
- Tak lepiej -mruknęła z delikatnym uśmiechem na ustach. Patrząc na Eve z góry, Sharcia pochyliła się powoli i znów ją pocałowała, jedną ręką leniwie sunąc po jej boku wyżej i wyżej, aż do piersi.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eve

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/12/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Czw Sty 01, 2015 11:27 pm

Jeśli już mówimy o tym, w czym się jako pierwsze zakochały, to Evcia może śmiało stwierdzić, że były to... piegi Sharilyn. No i rude włosy. Ha, właśnie tak! Blondyna ma wielką słabość do tychże aspektów, no i posiada swoisty fetysz (to za dużo powiedziane, po prostu to lubi...), bo zawsze jak się do Mistrzyni przytula, to musi opuszkami paluszków podotykać jej piegowatych polików. Największa satysfakcja we wszechświecie, powiadam wam! Bardziej zadowolonej z siebie istoty nie znajdziecie.
Niby rok, ale jak widać, rudy piegusek był już kompletnie świadomy tego, co potrafi zrobić Evcia, kiedy czegoś chce. Może nikogo nie zabije, ale unieszkodliwić na co najmniej parę godzin może. Niestety nie mogła nic takiego zrobić Sharci, bo w końcu była wampirzycą, więc jedzenie odpadało. Ach, trzeba kombinować ile wlezie! Ale Evcia to lubi. I choć wie, że nie musi, to jednak ma z tego niemała frajdę... Co się tyczy Włoszech, prawda to była, że blondyna zbytnio by się tym faktem nie przejęła. Nie, żeby miała jakąś znieczulicę, czy coś... Ot, uznaje zasadę, że zawsze może być gorzej.
Eve zmarszczyła brwi, kiedy wyczuła, że języczek Sharilyn ucieka od jej. Dała się złapać w tą całą gonitwę tylko po to, by móc to zwyciężyć, a w nagrodę zażyczyć sobie coś sprośnego, ale nie dane jej było tego dokonać, bowiem pocałunek się wkrótce zakończył. Zaskoczona pod wpływem spojrzenia ukochanej, uśmiechnęła się doń lekko, nieco ukazując swoje śnieżnobiałe ząbki. Chwilę później ufnie dała się jej ciągnąc w stronę krawędzi basenu, zastanawiając się co też ten rudzielec planuje. Na pewno coś fajnego, więc czemu by się na to nie godzić? W tym krótkim czasie małego spaceru, Evcia przyglądała się Sharci. Wyłapywała drobne piegi na jej ramionach, które zaraz chciałaby dotykać... Ale powoli! Będąc już tą przypartą do muru istotką, blondyna zaśmiała się rozbawiona na słowa ukochanej i pokręciła głową. Dobrze, pozwoli jej trochę podominować! Czując zimne kafelki za sobą, nie miała zbyt wielkiego pola do manewru, ale to jej wystarczało. W chwili pocałunku, zarzuciła ręce za jej szyję i przycisnęła się doń automatycznie wręcz. Zamruczała pod nosem, czując jak dłoń ukochanej wodzi po jej ciele. Rozpływała się od tego dotyku. Jak zawsze zresztą, w końcu Eve miała cholerną słabość do takich pieszczot... Ale nie zrezygnowała z szybkiego pozbycia się ostatnich skrawków odzienia, jakie skrywało piękno rudej, to też jej dłoń ponownie wylądowała na biodrze Sharilyn i tym razem już nieco szybciej pociągnęła za pasemka od kostiumu.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharilyn

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 30/12/2014

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Pią Sty 02, 2015 6:09 pm

+18, kesese

Sharilyn obdarowała Evcię naprawdę długim i namiętnym pocałunkiem, jak gdyby nie całowała jej przynajmniej ze sto lat. Jej ręce z podobną tęsknotą zaciskały się na drobnym ciałku blondynki, sunąc po nim ze swego rodzaju łapczywością godną napalonego księdza czy innego długodystansowego postnika ze ślubem czystości. Nic dziwnego, że gdy dłoń Sharci wylądowała wreszcie na upragnionym celu swojej podróży, na piersi Evci, to wampirzyca ścisnęła ją nieco mocniej, niż powinna była. Chcąc stłumić wszelkie potencjalne syknięcia dziewczyny, zaczepiła językiem o jej język, pogłębiając pocałunek. Uścisk oczywiście także poluźniła, bo może i lubiła intensywność, ale dziś miała ochotę na wyjątkową czułość i delikatność, przynajmniej na początku.
Sharilyn uśmiechnęła się delikatnie, czując jak blondyna dokańcza przerwane dzieło i rozwiązuje kokardkę. Zachęcona tym ruchem momentalnie wsunęła rękę pod materiał górnej części jej stroju kąpielowego i zaczęła lekko masować jej pierś. Druga ręka nie mogła pozostać zbyt daleko w tyle, dlatego ruda zaraz w palce wolnej dłoni ujęła bok dolnej części stroju. Pobawiła się nim chwilę - w ciągu której zdążyła to lekko ssać wargę Evci, to ją ciut mocniej przygryzać - po czym zjechała ręką na jej udo. Moment je gładziła, a potem ujęła jej nogę pod kolanem i uniosła do góry, przystawiając do własnego biodra. Teraz z powrotem zaczęła sunąć w górę evciowego uda, by ostatecznie zacisnąć palce na jej pośladku. Pierw na żółtym materiale, później już pod nim, rozkoszując się gładką skórą kuchareczki. Sharcia przerwała pocałunek, przygryzając jej wargę.
- Evciu... - wymruczała cicho, odchylając głowę i spoglądając na nią. Być może chciała powiedzieć coś jeszcze, ale poddała się urokowi chowańca i znów się do niej przybliżyła. Ucałowała delikatnie kącik jej ust, po czym zjechała pocałunkami niżej, przez żuchwę prosto na szyję. Tam postanowiła zatrzymać się na dłużej i wciąż gładząc ciałko blondyneczki, zaczęła naznaczać jej szyję malinkami.


Ostatnio zmieniony przez Sharilyn dnia Nie Sty 18, 2015 12:08 am, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Eve

avatar

Liczba postów : 17
Join date : 16/12/2014
Age : 23

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Sob Sty 03, 2015 8:22 pm

Evcia, jak to ona, momentalnie zaczęła się rozpływać pod jakże podniecającym dotykiem Sharilyn, który mimo iż był delikatny, to jednak bardzo odczuwalny. Choć trzeba było przyznać, w tej jednej chwili, gdy jej pierś została mocniej ściśnięta, blondyna miała ochotę syknąć nieco z bólu, acz ten jakiś wielki nie był. Nie dane jej było jednak wydać jakiegokolwiek odgłosu, bo ruda jej to oczywiście uniemożliwiła. Eve nie odjęła swoich ust od jej warg, więc w sumie była za to wdzięczna pieguskowi.
Uśmiechała się głupio do siebie samej w duchu, choć była pewna, że ten głupkowato-radosny wyraz twarzy był widoczny także na zewnątrz. Eve zamarła na krótki moment, czując falę ciepła rozchodzącą się od jej własnych piersi. Zarumieniona na wiecznie bladych polikach zamruczała cicho, w kąciku ust mając rozanielony uśmieszek. W takich cudnych chwilach czuła się panią wszystkich chowańców. Bo w końcu, który inny ma aż taką "opiekuńczą" właścicielkę? Była pewna, że nikt! Zachichotała pod noskiem, gdy nagle nogą mogła zahaczyć o dziewczynę tak, aby mieć jej nóżkę między swoimi. Na razie poprzestała pieszczot z własnej strony, zarzucając po prostu ręce za szyję rudej, kusząc się na to, by co i rusz zmierzwić te kochane rude loki.
Puściła Sharci jadowicie zielone oczko na dźwięk swojego imienia. Uwielbiała, gdy je tak zdrabniała! Cóż, a któż by tego nie lubił? Odchyliła lekko głowę do tyłu, dając dziewczynie większe pole do popisu. Z ust wyrwał jej się cichy chichot, bo w końcu łaskotki w wielu miejscach ma... Jednak w tym momencie dłonie Evcie zniknęły z szyi ukochanej i powolutku, wręcz maszerując paluszkami po jej skórze, zeszła na plecy rudej, szukając wstążeczki w tamtym miejscu. I choć dolna część jej stroju jeszcze się jakoś na jednej stronie trzymała, tak blondyna chciała się całkowicie pozbyć tej górnej. Znalazłszy swój cel, rozsupłała kokardkę i niemal natychmiast jej dłonie przesunęły się na szyję Mistrzyni. Tam również rozwiązała pasemko i pozwoliła kostiumowi opaść do wody. Zamruczała zadowolona ze swojego osiągnięcia. Nie przeszkadzając Sharci, obie łapki Evci zacisnęły się lekko na piersiach rudej, by zaraz zacząć je zręcznie ugniatać.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sharilyn

avatar

Liczba postów : 29
Join date : 30/12/2014

PisanieTemat: Re: Basen szkolny    Nie Sty 11, 2015 12:05 am

Jak ona uwielbiała jej skórę! Dotykać, całować, lizać, gryźć, ssać - nieważne co, ważne, że mogłaby to robić bezustannie przez całe pieprzone dwadzieścia cztery godziny na dobę. Bez przerwy, z niekończącym się pokładem zachłanności i ochoty, na nowo poznawać każdy najmniejszy zakamarek ciała Evci. Uczucia, jakie wywoływała ta mała blondyna w Shari były dla niej samej często niezrozumiałe i momentami wręcz ją przerażały, ale już jakiś czas temu ruda nauczyła się, że lepiej z nimi nie walczyć, a płynąć z prądem. To było nawet lepsze, niż uciekanie przed tym!
Zamruczała, po czym przygryzła nieco szyję dziewczyny. To było zupełnie odruchowe - jako wampir za każdym razem, gdy jej usta znajdowały się przy czyjejś szyi, to musiały ją gryźć. Co prawda w większości przypadków zawsze kończyło się to utratą sporej ilości krwi dla strony pasywnej, aaale... Evcia była zdecydowanie jedną, jedyną osobą, przy której Sharilyn siliła się na delikatność i której nigdy by nie skrzywdziła. Nawet jeśli zaciskała na jej skórze ząbki, to na pewno nie w taki sposób, by ją skrzywdzić. Ewentualny ból był tylko efektem ubocznym i gdyby Shari mogła, to na pewno biłaby się w pierś za to. Tak czy siak, lubiła ją gryźć i robiła to z niemałą przyjemnością - także teraz, przez co z niemałym trudem przyszło jej zaprzestanie tej czynności. Tym bardziej, kiedy dziewczyna odchyliła głowę i zrobiła jej więcej miejsca. No jak mogłaby to zmarnować?
Zatrzymała się na moment dopiero czując, jak ręce Evci zręcznie pozbywają się górnej części jej stroju. Rudzielec uśmiechnął się szeroko i już gotów był złożyć masę pocałunków na dekolcie swojego chowańca, gdy jej piersi zostały ściśnięte. Pod wpływem fali przyjemności, jaka na nowo zalała jej ciało, Shar zamruczała cicho. Zaraz też przejechała językiem po szyi Evci i wyprostowała się, my móc spojrzeć jej w oczy. Czuła się także zobowiązana do tego, by i ona pozostała półnaga, dlatego przesunęła obydwie ręce po ciele blondyneczki w górę i zaczęła majsterkować przy zapięciu czy co tam było, byleby tylko się pozbyć tej jakże zbędnej części stroju kąpielowego. Kiedy już się z tym uporała, pełna triumfu opuściła żółtawy materiał do wody i idąc w ślady Evci, ujęła jej piersi w obie dłonie. Ścisnęła je parę razy, po czym odczuwając niedosyt, szybko się nachyliła i ucałowała pierw jedną, później drugą. Przy tej zatrzymała się na dłużej, rękoma za to posuwając się z powrotem w stronę bioderek dziewczyny. Tym razem już z obu stron ujęła boki jej stroju i powoli zaczęła zsuwać go z niej, dając mu tym samym szansę na dołączenie do dwóch staników taplających się samopas obok.

_________________
.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Basen szkolny    

Powrót do góry Go down
 
Basen szkolny
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Basen + gorące źródła
» Szkolny dziedziniec

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Tereny przyszkolne-
Skocz do: