Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Fontanna przed szkołą

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
A.D.M.

avatar

Liczba postów : 409
Join date : 02/11/2014
Age : 21
Skąd : Ísland, Grímsey.

PisanieTemat: Fontanna przed szkołą    Sob Lis 08, 2014 6:04 pm

Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Czw Sty 01, 2015 11:32 pm

Szła powolnym krokiem przez przyszkolne tereny. Nie śpieszyła się nigdzie - wybrała się na wieczorną przechadzkę w samotności, daleko od tych wszystkich wkurwiających osób. Miała nadzieję, że nikt się do niej nie dołączy, bo potrzebowała chwili spokoju.
Humor miała całkiem dobry jak na nią - może dlatego że wypiła właśnie trzy kubki białej herbaty, którą uwielbiała. Jedyne, czego jej brakowało, to trochę krwi, bo ostatni raz pożywiała się jakiś czas temu. Oczywiście, musiała pić krew zwierzęcą, bo spożywania ludzkiej zabraniał kodeks szkolny. Przecież nie musiała od razu nikogo zabijać, wystarczyłoby tylko lekko zranić!
- Głupie zasady - mruknęła pod nosem.
Oczywiście parę razy w życiu próbowała tej zakazanej i wiedziała, że jej smak jest tysiąc razy lepszy. Ale cóż miała zrobić? Umiarkowanie chciało jej się teraz wyprawiać do miasta i potajemnie napaść jakiegoś śmiertelnika, bo wiedziała, że może mieć przez to problemy. Kiedy indziej, pomyślała. Musiała się więc zadowolić tym, na co jej zezwalano. Postanowiła, że od razu jak wróci ze spaceru zajrzy do lodówki w swoim pokoju, gdzie trzymała zapasy krwi zwierzęcej.
Doszła do sporych rozmiarów fontanny. Szum wody, rozgwieżdżone niebo... czego chcieć więcej? Nie było jakoś przeraźliwie późno, tylko po prostu ciemno. Nie lubiła gdy było jasno, oczywiście przez to przeklęte słońce, które nie działało na nią za dobrze, ale przynajmniej nie zabijało, jak mówiły niektóre legendy śmiertelników o wampirach. Rozpoczynając naukę w akademii musiała się jednak przyzwyczaić do dziennego trybu życia, gdyż nikt nie organizowałby specjalnie dla niej lekcji w nocy. Mimo wszystko i tak nie przesypiała całej, tylko siedziała w swoim pokoju lub wybierała się na takie przechadzki.
Usiadła na kamiennym brzegu i włożyła ręce do cieczy. Była przyjemnie zimna. Obmyła sobie twarz, po czym westchnęła cicho, napawając się panującą ciszą i błogim spokojem.
Przejrzała się w tafli wody, upewniając się, czy nie rozmył się jej makijaż. W końcu co z tego, że była tu zupełnie sama i miała nadzieję nikogo nie spotkać? Kobieta zawsze musi dobrze wyglądać, bez wyjątku. Wyjęła z kieszeni swetra paczkę papierosów i zapalniczkę, włożyła jednego do buzi i podpaliła. Zaciągnęła się, delektując się chwilą.

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 11:16 am

Kotka spokojnie chodziła po placu patrolując nocą teren szkoły. Trochę niewdzięczna robota, ale ktoś musi pilnować odkąd w szkole pojawiły się też inne rasy.
O wilku tu mowa.
Kobieta przechyliła się lekko przez balustradę schodów i dostrzegła siedzącą na fontannie dziewczynie. Uczennica? Nic mylnego pewnie, możliwe że czeka na romantyczny spacer w świetle gwiazd.
Kotka podeszła spokojnie swoim nadzwyczaj cichym krokiem i odezwała się stojąc z dwa metry za plecami dziewczyny.
-Dobry wieczór, prawię już cisza nocna, na papieroska się wyszło?
Głos nauczycielki był lekko rozbawiony ale i karcący. Ciekawa była jak uczennica zareaguje słysząc ją. Czasami kotka potrafi tak przestraszyć, że wyskakują z butów.
Ona jednak spokojnie stała z delikatnym uśmiechem i wyjątkowo błyszczącymi oczami. Możliwe nawet, że zdawały się świecić w cieniu.
Naturalnie kotka widziała wszystko jak za dnia dzięki nim.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 2:07 pm

Siedziałaby dalej na brzegu fontanny, gdyby pewien głos nie zakłócił panującej wokół ciszy. Cholera, zaklęła w myślach Arashi. Obróciła się w stronę, z której dochodził dźwięk. Poznała stojącą tam kobietę - uczyła kilku przedmiotów w akademii - chyba samoobrony, transmutacji i jeszcze czegoś. Nie uczęszczała na lekcje żadnego, ale kojarzyła nauczycielkę. Nie przestraszyła się jej, bardziej była zła, że ktoś zakłócił spokój, którym się wcześniej delektowała. Cóż, najwyraźniej tak właśnie musiało być. Przynajmniej miała tego dnia całkiem dobry humor, była burzą spokojną, z niewielką ilością grzmotów i błysków.
- Tak, dokładnie - odpowiedziała miłym tonem głosu i uśmiechnęła się lekko. - Widzi pani, w ciągu dnia raczej nie wychodzę z budynku. Światło słoneczne źle na mnie działa. Musiałam zaczerpnąć trochę powietrza przed pójściem spać.
Nie rozumiała, czemu ton głosu Lucky był trochę karcący - nie robiła w końcu nic złego, a tak jej się przynajmniej wydawało. Była pełnoletnia, więc mogła palić tyle fajek ile chciała, a cisza nocna jeszcze się nie zaczęła. Może po prostu było jej smutno, że Ruve tak sobie marnuje zdrowie? Cóż, jej decyzja.
- A panią co tu sprowadza? - zapytała.
Domyślała się, że pewnie musiała sprawdzić czy żadni uczniowie nie robią nic nielegalnego. W końcu kiedyś, gdy w akademii uczyli się tylko czarodzieje, było spokojniej, ale ona sama nie pamiętała tych czasów. Każda z nowych ras miała pewne specyficzne cechy, które mogły prowadzić do pogwałcenia prawa. Choćby wampiry - musiały pić krew, bo samo jedzenie ich do końca nie zaspokajało. Warto więc co jakiś czas sprawdzić, czy ktoś nie łamie narzuconych zasad i nie pożywia się jakimś bezbronnym pierwszoklasistą.
A może pani profesor chciała się po prostu przejść? Każdy czasem potrzebuje chwili wytchnienia i ciszy, Arashi dobrze o tym wiedziała. Może liczyła, podobnie jak wampirzyca, że nikogo nie spotka, ale gdy zobaczyła uczennicę, musiała się upewnić, czy nie łamie prawa.


_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 2:29 pm

A kto powiedział, że w budynku nie wolno palić?
Jednak kobieta skarciła się od razu w myślach, no tak ona była nauczycielem i mogła sobie palić w swoim pokoju czy swej kochanej prywatnej sali po poprzedniej nauczycielce. Uczniowie to co innego, ona sama przymyka oko na wybryki, ale nie wszyscy są tak wyrozumiali.
Co do jej obecności w tym miejscu nie musiała się tłumaczyć, tylko że nie przeszkadzała jej konwersacja z uczennicą. Jeśli ta nie chce jej towarzystwa to sama będzie musiała odejść.
-Zwykły patrol okolicy.
Może i brzmiało trochę sztywno i służbowo, jednak taka była prawda. Lucky wolała by siedzieć sobie w oknie swego pokoju i czytać książkę niż włóczyć się sama i upominać uczniów.
Belferka usiadła kolo dziewczyny wzdychając i wyciągnęła papierosy i zapalniczkę z torebki. Poczeka tu chwilę i ruszy dalej. Odpaliła czekoladowego papierosa i schowała resztę podnosząc głowę i patrząc na gwiazdy.
-Niebo jest dzisiaj wyjątkowo piękne.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 3:07 pm

Och, Arasi też czasem zdarzało się popalać w swoim pokoju. Oczywiście było to jej tajemnicą, bo wiedziała, że gdyby dowiedział się o tym ktoś z nauczycieli, mogłoby mu się to nie spodobać. Co prawda w kodeksie szkolnym pisało, że nie tylko niepełnoletni nie mogą palić na terenie szkoły, ale wolała nie ryzykować i po prostu się z tym nie ujawniała.
Nie chciało jej się odchodzić. Na brzegu fontanny było całkiem wygodnie, więc nie miała zamiaru ruszać się z tego miejsca. Musiała jakoś przecierpieć obecność nauczycielki, cóż. Zawsze lepsza ona niż jakiś nadpobudliwy pierwszoklasista. Wtedy pewnie humor Ruve zmieniłby się na ten typowy dla niej, denerwujący wszystkich dookoła.
- Rozumiem - odpowiedziała kobiecie.
Niektórzy nauczyciele to mają serio przerąbane... jej by się nie chciało tak łazić i sprawdzać, czy nikt nie łamie zasad, a jeśli okazałoby się że ktoś robi coś nielegalnego, to jeszcze przemawiać mu do rozsądku. No ale cóż, do grona pedagogicznego dołączało się z własnej woli, nikt nikogo nie zmuszał.
Obserwowała, jak Lucky odpala papierosa. Ach, więc ona sama się truła, wampirzyca nie była w tym gronie jedyna. Choć, oczywiście według niej to nie była trucizna, lecz coś wspaniałego - wybawienie od szarej codzienności i ukojenie nerwów.
- Och, rzeczywiście jest pięknie. Często przez mnóstwo obowiązków i pracę lub naukę nie zauważamy piękna przyrody.
Aż dziwne, że mówiła takie rzeczy. Rzadko odzywała się tak filozoficznie, bo dla niej świat był głównie wkurzający, a nie jakkolwiek ładny.

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 3:45 pm

No tak ciężko spędzić chwilę spokoju kiedy mieszka się w wielkiej szkole, w której cięgle się coś dzieje, niektórzy są wręcz pochorowali ze stresu. Pędzą przed siebie jak małe szczurki nie zauważając uroków świata na około ich.
-Racja, czasami ciężko jest dostrzec co się dzieje naokoło nas.
Lucky dopaliła papierosa i rozglądając się rzuciła go na plac przed fontanną po czym odwróciła się do dziewczyny.
-Tylko nikomu nie mów bo mi woźny strzeli reprymendę.
Puściła oczko do czerwonookiej i wróciła do kontemplacji gwiazd, szukając kolejnych gwiazdozbiorów. Od dziecka było to jej ulubione zajęcie, co prawda u niej na północy niebo było inne niż tutaj.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 6:18 pm

Nie dość że wielka szkoła, to pełna różnych magicznych stworzeń... nie ma więc szans, żeby nie powstawały w niej różne problemy. A to konflikty między domami, między rasami, różne bójki, sprzeczki... w St. Francesie nie dało się uniknąć kłopotów, mimo że próbowano.
- Dokładnie - powiedziała.
Obserwowała, jak nauczycielka rzuca papierosa na ziemię. Nieładnie! Ona też powinna zrobić coś ze spaloną fajką, ale nie chciała jej rzucać na ziemię. Jedyne co teraz potrzebowała to opieprz.
- Mi chyba nie wypada - westchnęła.
Wyjęła szluga z buzi i po prostu trzymała go w ręce, patrząc w księżyc. Noc była taka piękna i przyzwyczajenie się do dziennego trybu życia wymagało od niej wiele wysiłku. Na początku w ogóle nie spała, później jakoś się przestawiła, choć, jak widać, nie do końca. Nadal lubiła spacerować na świeży powietrzu gdy tylko słońce znikało za horyzontem i nastawała ciemność.
- Czego pani tak tam wypatruje? - spytała, przyglądając się nauczycielce.
W sumie, domyślała się, że pewnie obserwuje gwiazdy, ale musiała jakoś podtrzymać konwersację. Dla grona pedagogicznego należy być miłym, prawda?

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 6:49 pm

Wypada, nie wypada? Kogo to obchodzi? Byle by nie wpaść w kłopoty i będzie dobrze, a i kłopoty czasem się przydają.
-Ja nic nie powiem.
No tak przecież Lucky do kłopotów była pierwsza, zresztą nigdy naprawdę nie wyszła poza mury tej szkoły i nadal tli się w niej duch tej małej psotnej dziewczynki.
Psorka puściła do wampirka oczko i uśmiechnęła się psotnie. Kiedy ta spytała się czego szuka kotka z uśmiechem wskazała na niebo.
-Szukam lwa, jakoś zawsze mam z nim problem. Powinien być gdzieś...taaam.
Po czym zakreśliła kółko na niebie przechylając się niebezpiecznie do tyłu. Wpadła z piskiem do wody puszczając torebkę na ziemię i odruchowo chwytając dziewczynę i ciągnąć ją za sobą.
Kiedy wyłoniła się z wody i wykaszlała zaczęła przepraszać i wychodzić z sadzawki.
-Przepraszam cię, cholera jasna same kłopoty ze mną.
Faktycznie nauczycielka była bardziej przejęta faktem, że wciągnęła dziewczynę niż tym, że stanik jej prześwitywał.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 8:53 pm

Uśmiechnęła się, rozglądnęła się, czy nikt nie nadchodzi, po czym spalony papieros poszybował na plac przed fontanną. Ledwo co wylądował, a dziewczyna usłyszała głos nauczycielki i poczuła mocne szarpnięcie do tyłu. Domyślając się, co się zaraz stanie, szybkim ruchem wyrzuciła na ziemie telefon, portfel i fajki, byle tylko uchronić te rzeczy od kontaktu z wodą.
Lucky wciągnęła ją do fontanny. Wampirzyca najpierw poczuła okropne zimno, rozchodzące się po całym jej ciele, a dopiero po chwili to, że jest cała mokra. Prychnęła niezadowolona i wyszła ze zbiornika. Otrząsnęła się z nadmiaru wody i wykręciła ją z długich włosów. Reszta rzeczy, której nie udało jej się pozbyć z kieszeni swetra, całkiem zamokły. Sztyletowi nic się nie stało, ale zapalniczka i tusz do rzęs już nie nadawały się do użytku.
- Cholera - szepnęła do siebie.
Przejrzała się w sadzawce i zauważyła, że wygląda fatalnie.Jej makijaż się rozmył, tworząc na twarzy dziewczyny czarne i czerwone plamy. Zanurzyła ręce w cieszy i zaczęła chlapać się nią po twarzy, aż nie była pewna, że wszystkie pozostałości kredki, tuszu i szminki zniknęły. Odwróciła się do Lucky.
- Nic takiego się nie stało - skłamała, robiąc to, jak zwykle idealnie. - To drobnostka, naprawdę.
Podeszła do swoich rzeczy, które wyrzuciła przed upadkiem i podniosła je. Telefon, o którego najbardziej się bała, przetrwał. Aż dziwne, bo podobno te ajfony szybko się rozwalały. Cóż, ten sprawował się nieźle. Upewniła się jeszcze, czy naszyjnik z pierścieniem jest na swoim miejscu. Wisiał jak zwykle między obojczykami, więc odetchnęła cicho. Mogło być gorzej...

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pią Sty 02, 2015 9:52 pm

Kobiecie jakoś nie przeszkadzało zimno, tylko otrzepała się trochę i dalej stałą z miną jak zbity pies.
-Jeśli tylko jakoś będę w stanie ci to wynagrodzić to mów śmiało.
No tak była nauczycielem mogła wiele profitów zapewnić. Od nielegalnych środków dostępnych na czarnym rynku do zwykłej pomocy czy przymknięcia oka na teście nie tylko u niej, ale i u innych nauczycieli.
Kobieta zaczęła zbierać swoje rzeczy z ziemi. Podnosząc paczkę papierosów wyciągnęła ją w stronę dziewczyny.
-Nie powinnam ale w tej sytuacji chyba ci się przyda na uspokojenie.
Dziewczyna mogła nawet najlepiej kłamać, jednak nauczycielka wiedziała, że żadna kobieta z makijażem nie będzie szczęśliwa po takim zdarzeniu. Sama odpaliła papierosa i spokojnie stała słuchając spadających na bruk kropli wody.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Sob Sty 03, 2015 1:47 am

Arashi myślała przez chwilę... i wymyśliła. Wiedziała jednak, że na to raczej nauczycielka się nie zgodzi, bo to dość radykalne łamanie kodeksu szkolnego.
- Nie zgodzisz się na takie pogwałcenie zasad, żeby dać mi to co chcę - westchnęła.
Po wypowiedzeniu tych słów zauważyła, że przeszła na "ty". Cóż, w sumie właśnie wrzuciła ją do fontanny, więc mało obchodziło ją to, jak się do niej wyraża. Gdy Lucky zaproponowała jej papierosa, kiwnęła głową. W końcu w prawie nie ma nic o zakazie przyjmowania używek od nauczycieli. Sięgnęła odruchowo do kieszeni, by wyciągnąć zapalniczkę, ale przypomniała sobie, że przecież ta zepsuła się po popływaniu w fontannie. Nie chciała już prosić kobiety o ogień, więc po prostu użyła jednego z opanowanych przez nią zaklęć i pstryknęła palcami. Pojawił się nad nimi mały płomyczek ognia, nad który zbliżyła fajkę, po czym włożyła ją do ust i zaciągnęła się.
- Czekoladowe? Niezłe.

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Sob Sty 03, 2015 1:05 pm

Pogwałcenie regulaminu? Och Lucky jest do tego pierwsza proszę się nie martwić.
Zresztą miało to jakiś sens skoro rozmawiała z wampirem.
-No jasne. - Powiedziała sama do siebie, jakby coś odkryła, bynajmniej jednak nie była to Ameryka. - Starczy nadgarstek?
Spokojnie nie przejmując się łamaniem zasad wyciągnęła rękę. W sumie co jej szkodzi, wiedziała, że zmuszenie wampira do spożywania wyłącznie krwi zwierzęcej było dość brutalne. Co nie znaczy, że Lucky takiej przynajmniej w połowie nie ma jako zwierzołak.
Inna możliwość nie wpadła jej też do głowy.
Może uczennica ją oświeci, właśnie Lucky nawet nie zna jej imienia. Przecież nie widziała jej na swoich lekcjach i jej nie zna.
-Właśnie...może głupie pytanie ale jak masz na imię?
Nauczycielka podrapała się po głowie zmieszana.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Sob Sty 03, 2015 7:08 pm

Zdziwiła się, gdy usłyszała słowa kobiety. Naprawdę chce jej to dać? To, za czym tak bardzo tęskniła, czego smaku nie czuła już tak długo w ustach? Jej ciało przeszła fala pobudzenia. Wykrzywiła usta w złowrogim uśmiechu. Zdolność logicznego myślenia opuściła jej ciało - mimo, iż wiedziała, że powinna uważać, rozejrzeć się czy nikt nie idzie, nie zrobiła tego. Była za bardzo podekscytowana. Jej dotychczas czarne oczy zrobiły się czerwone. Chwyciła ręką nadgarstek Lucky jedną ręką, bo w drugiej nadal trzymała papierosa i nie zastanawiając się, wbiła w niego ostre kły. Musiało to być trochę bolesne dla nauczycielki, ale robiła to na własną odpowiedzialność. Zresztą szybko jej się to zagoi, w końcu była zwierzołakiem.
Kły z łatwością przebiły skórę i po chwili poczuła już smak krwi. Gdy została przemieniona, nie mogła sobie wyobrazić żeby ją pić. Przecież w smaku jest obrzydliwa! Jednak już jako wampir nie miała takich myśli nawet przez chwilę - od początku smakowała wyjątkowo.
Przytknęła rękę bliżej jej ust. Delektowała się wspaniałym smakiem - nie dało się porównać krwi ludzkiej ze zwierzęcą. Mimo, że minęło kilka minut, ona nadal była spragniona. Już chciała wbić się mocniej, ale opamiętała się. Wystarczy. Pewnie i tak już straciła jej sporo., pomyślała. Ciekawe kiedy zaczęła się przejmować uczuciami innych? Raczej nigdy, tyko po prostu wiedziała, że  musi przestać, bo może mieć kłopoty. Samo to, co zrobiła, było nielegalne, a od nauczycielki? Tym bardziej. Jej oczy wróciły do normalnego koloru.
- Dziękuję - uśmiechnęła się i oblizała usta. - Nazywam się Arashi Ruve. A pani to?
W końcu chyba nie musiała znać imion wszystkich nauczycieli, prawda? Szczególnie jeśli nie uczęszczała na żadną lekcje danego profesora lub profesorki. Westchnęła cicho. Było jej wspaniale. Nadal czuła w ustach oszałamiający smak krwi, ale wiedziała,  że to koniec. Trochę potrwa, zanim spróbuje jej znowu.

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Lucky

avatar

Liczba postów : 323
Join date : 02/11/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Pon Sty 05, 2015 11:27 pm

Kobieta patrzyła na nią spokojnie nie zwracając uwagi na ból. Kiedy ta skończyła Lucky spokojnie podniosła rękę do ust i wylizała rany. Nie ważne, że za parę chwil te same z siebie znikną.
-Lucy Blackwood, masz wizytówkę, jeśli będziesz jeszcze chciała porozmawiać, lub będziesz potrzebować nielegalnej pomocy w szkole to napisz.
Na małym kartoniku był piękny grawer złotego nazwiska razem z tytułem Lady i numer jej telefonu. Po tym kobieta założyła torebkę na ramię i rzuciła niedopałka do fontanny.
-Wracaj do pokoju, jak drugi raz się tu zobaczę nie będzie tak miło.
Kobitka pogroziła palcem i ruszyła przed siebie machając na pożegnanie.
[z/t]

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Arashi

avatar

Liczba postów : 59
Join date : 27/12/2014

PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    Wto Sty 06, 2015 12:18 pm

Gdy kobieta podała jej wizytówkę, ta jeszcze szybko wyjęła z portfela kawałek papieru na którym był zapisany jej numer. Podała go Lucky po czym uśmiechnęła się. Patrzyła, jak kobieta odchodzi i macha jej na pożegnanie. Skinęła głową.
Stała jeszcze chwilę przy fontannie, dopalając papierosa którego cały czas trzymała w ręce. Gdy skończyła, rzuciła go na ziemie i rozgniotła butem.
Ruszyła w stronę szkoły, stukając obcasami po chodniku i zostawiając za sobą małe kałuże wody.

z/t

_________________

Well when you go
So never think I'll make you try to stay.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Fontanna przed szkołą    

Powrót do góry Go down
 
Fontanna przed szkołą
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Jak chronić się przed promieniowaniem komórek.
» fontanna, gdzie kąpią się pijane laski
» Słowianie - Izrael

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Tereny przyszkolne-
Skocz do: