Szkoła Magii i Czarodziejstwa
 
IndeksIndeks  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Sara & Blue

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Sara & Blue    Sro Gru 03, 2014 7:53 pm

A na zachętę do pisania w temacie pokaże wam część pokoju Sary.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Czw Gru 04, 2014 4:59 pm

Mark postanowił zrobić Sarze niespodziankę i przyszedł do niej do pokoju aby ją przeprosić. Przez długi czas się do siebie nie odzywali i w dużej mierze była to wina chłopaka ponieważ tak jakby "doceniał" piękno innych kobiet będąc z nią. Dlatego też stojąc pod jej drzwiami trzymał w ręku różę jednak nikt nie otwierał. Zdenerwowało go to ponieważ i tak się tym bardzo stresował a czekanie na korytarzu mogło skutkować tylko jeszcze większą kompromitacją, tak jeszcze gorszą ponieważ już wystarczyło mu jego własnego głosu w głowie który to od początku odradzał mu to wszystko. Postanowił jednak iść w zaparte i włamał się do jej pokoju. Nie wiedząc co zrobić zaczął się zastanawiać co zrobili by w filmie. Na jedynym romansie który oglądał była podobna sytuacja, w filmie chłopak który był na miejscu blondyna położył się na łóżku, wziął kwiatek w zęby i czekał na swoją ukochaną. Denverowi zdawało się to głupie jednak kiedy usłyszał czyjeś kroki na korytarzu spanikował i ułożył się na łóżku Sary we właśnie takiej pozycji.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Czw Gru 04, 2014 5:18 pm

Sara dzisiaj miała gorszy dzień, więc darowała sobie szkołę. Przeleżała cały dzień w łóżku z książką na kolanach. Jednocześnie ciągle czekała aż Blue wróci do akademiku; martwiła się o nią, ponieważ od wczorajszego sms w nocy przyjaciółka nie dała ani jednego znaku życia. Nie miała zielonego pojęcia, gdzie też Blue może być. Lekko przytłoczona już patrzeniem ciągle na te same ściany postanowiła się przejść, wcześniej zarzucając na głowę kaptur aby przypadkiem nikt jej nie poznał, wolała nie trafić w szpony jakiegoś nauczyciela z którym dzisiaj powinna mieć lekcje. Schowała klucz do doniczki obok drzwi do akademickiego pokoju i wyszła.
Spacerowała po parku, kręcąc się bez celu. Może nawet liczyła na spotkanie kogoś, niekoniecznie znajomego kto sprawi, że dzisiaj na jej twarzy pojawi się szczery uśmiech. Nic jednak takowego się nie wydarzyło.
Wróciła godzinę później, w ręce trzymając jeszcze ciepłą kawę. Sięgnęła do doniczki, aby zgarnąć klucz. Nic tam jednak nie znalazła. Poczuła na serduszku lekkie uczucie ulgi. Jakby ktoś właśnie podniósł kamień, który cały dzień ciężył jej na barkach. Skoro drzwi są otwarte, do Blue musiała już wrócić. Weszła do środka.
- Blue, masz mi dużo do opowiedzenia. Nie każ mi się tak więcej o Ciebie martwić! - krzyknęła zaraz po wejściu, jednocześnie ściągając buty. nie mówiła tak głośno, bo była zła. Chciała po prostu, aby było ją słychać w całym apartamencie.
Nie uzyskała żadnej odpowiedzi, cisza. Stanęła w miejscu jak wryta i zaczęła nasłuchiwać. Miała bardzo dobry słuch, co odziedziczyła po przodkach, w których krwi płynęła ta elfia. Dziwne, totalny brak dźwięku.
Zaczęła cicho zaglądać za ściany, coraz bardziej stresując się. W jej głowie powstawały już najgorsze scenariusze. Jakby bała się, że zza rogu zaraz wyleci jej jakiś morderca, który włamał się do mieszkania i wbije jej nóż w plecy.
Nagle zaobserwowała jakiś ruch w swoim łóżku.
- Blue, zasnęłaś? - zapytała cichutko, podchodząc bliżej.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Czw Gru 04, 2014 5:42 pm

Gdy usłyszał że drzwi się otwierają nic się nie odezwał. Sparaliżowało go to całkowicie. Czekał jak na skazanie aż dziewczyna odkryje jego obecność w tym pokoju. Słysząc że woła Blue lekko się zdziwił. Możliwe że pomylił łóżka i wszedł do tego jej koleżanki z pokoju. Jednak niepokoiło go coś więcej. Skoro ona sądzi że on jest Blue, to tak naprawdę gdzie ona jest? Przecież nie mogła rozpłynąć się w powietrzu. A może to znowu ten porąbany typ o którym wszyscy mówią zaczął eksperymentować na uczniach...kto wie.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Czw Gru 04, 2014 6:34 pm

Po podejściu bliżej zauważyła, że to wcale nie jest Blue, tylko jakiś mężczyzna. Z piskiem odskoczyła do tyłu,podrzucając do góry kawę. Odbiegła na dwa metry od niego i schowała się za ścianą. Dopiero po chwili skojarzyła blond czuprynę. Odwróciła się plecami do niego, oparła o ścianę i wbiła wzrok w okno przed sobą. Nie mogła wydusić z siebie słowa, tak bardzo waliło jej serce. Wzięła kilka głębszych oddechów, odliczyła do dziesięciu. Uspokoiła się nie co. Odwróciła przodem do niego i tupnęła nogą tak mocno, że ta aż ją zabolała.
- MARK, CZY TY JESTEŚ NIENORMALNY? - huknęła z piskiem, trzymając rękę na sercu jakby bała się, że to zaraz jej wyskoczy.
Podeszła bliżej chłopaka, złapała się za głowę i przechyliła ją nieco na bok.
- Mogę wiedzieć, co robisz w moim mieszkaniu, w moim łóżku? Pomyliłeś pokoje? - zawahała się przez chwilę, uciekła wzrokiem gdzieś na bok. - Czy Ty.. - przegryzła wargę, ewidentnie miała problem z zadaniem mu tego pytania. Niekoniecznie wiedziała, czy chciała znać na nie odpowiedź - ..byłeś wczoraj z Blue? Dlatego tu jesteś?
Sara dostrzegła, że z drugiego kąta pokoju przez drzwi zagląda mały Fizz, sprawdzając czy wszystko z nią w porządku. Pewnie obudziła go swoim krzykiem.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Pią Gru 05, 2014 12:15 am

Gdy dziewczyna pisnęła wstał szybko z miejsca i zatkał jej usta. Przecież taki krzyk mógł przywołać nauczycieli albo starszych uczniów sprawujących władzę nad akademikiem. Jako że on był z Seavy nie powinien się w ogóle się tutaj znajdować nie wspominając już zupełnie nic ot tym że jest mężczyzną.
- Spokojnie, przyszedłem Cię tylko przeprosić - Powiedział wyciągając wcześniej różę z ust i trzymając ją w ręku.
- Proszę to dla Ciebie - Dodał po chwili dając dziewczynie śliczny, kłujący kwiatek.
- I tak nie oddaje Twej urody, ale starałem się - Prawił jej dalej komplementy.
Widać było że blondynowi dalej zależało na jego dawnej dziewczynie jednak czy ona znowu zapała do niego uczuciem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Pią Gru 05, 2014 4:37 pm

Złapała się za głowę, jej wyraz twarzy pokazywał tylko zamieszanie. Nie sądziła, że Mark kiedykolwiek ją przeprosi, będzie do tego zdolny, będzie mu się chciało. Wiedziała, że miał dużo bliższych "koleżanek", które pewnie nawet nie zdawały sobie sprawy z tego, że był on w związku z nią, kiedy to do nich podbijał. Sara nigdy nie widziała jednej z tych sytuacji na własne oczy; jedynie ciągle takie dochodziły do jej uszu od innych. Może i lepiej, zobaczenie czegoś takiego mogłoby ją jednocześnie wkurzyć i zasmucić, a to badziewne połączenie.
- Okej ale.. nadal nie rozumiem dlaczego leżałeś w moim łóżku? - zmarszczyła brwi, po czym wbiła w niego ślepia jakby czekając na wyjaśnienia.
Po chwili westchnęła ciężko, wzięła od chłopaka różę, usiadła na brzegu łóżka i wbiła wzrok w podłogę, jednocześnie zakręcając kwiatkiem wokół jego własnej osi. Musiała chwilkę zastanowić się co tak naprawdę chce zrobić w tej sytuacji.
Prawdą było, że Sara na pewno nie kochała Marka. Choć nie zakochała się jeszcze nigdy naprawdę, to czuła, że to nie jest to uczucie, które siedzi jej teraz w serduszku. Może w obecności blondyna czuje się bezpieczna, kochana, może nieco wyjątkowa. Ale tak naprawdę przytulając się do niego, całując się z nim wcale nie czuła błogiego ciepła na sercu, nie czuła się jak najbardziej szczęśliwa dziewczyna na świecie, która odda wszystko żeby zostało tak jak wtedy, kiedy byli razem. Bardziej te uczucia nazwałaby przyjemnym odrętwieniem. Czuła wtedy lekką falę ulgi, jakby mogła się wyciszyć przed światem cudzym dotykiem. Jednak tylko tyle, choć wierzcie lub nie, ale tego uczucia często jej brakowało.
To nie tak, że nie zależało jej aktualnie na Marku. Choć nie wiedział on co tak naprawdę czuła i był święcie przekonany, że jest w nim zakochana na zabój; nie pozwalała mu myśleć inaczej, nie dawała ku temu powodów. Było jej z nim dobrze poza tylko kilkoma sprawami, przede wszystkim jej zazdrością, uzasadnioną. Była przygotowana już do tego, że następnym razem kiedy go zobaczy, będzie obejmował w pasie jakąś inną dziewczynę.
Kosmyk włosów opadł jej na twarz, zgarnęła go za ucho pokazując przy tym lekko spiczaste uszy; nie wstydziła się Marka, poznał ją już na tyle dobrze, że zna wszystkie jej wady. Odchrząknęła.
- Dlaczego tak nagle, Mark? Coś się stało? - popatrzyła na niego nieco zmartwionym wzrokiem. Zaraz jednak szybko z powrotem wbiła go w podłogę. - Przyzwyczaiłam się do Twojej obecności, a nagle tak z dnia na dzień zniknąłeś. Wpadłeś mi do życia, nabałaganiłeś i uciekłeś. - odłożyła różę na bok i ukryła twarz w dłoniach. - Dopiero posprzątałam, a Ty wracasz? Jak ja mam na to zareagować. - pokiwała głową na boki. - Postaw na szczerość. Teksty, które słyszała co druga Twoja "koleżanka" nam nie pomogą.
Jeżeli Mark w ciągu dziesięciu minut wyleci z tego mieszkania z hukiem; to zdecydowanie będzie jeden z najgorszych dni Sary od bardzo dawna.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Pią Gru 05, 2014 5:52 pm

Gdy usiadła na skraju łóżka chłopak szybko przekręcił się tak że znajdował się tuż obok niej w pozycji siedzącej. Postanowił nie odpowiadać na pytanie dlaczego leżał w jej łóżku, nie chciał się jeszcze bardziej skompromitować. Widząc jak kosmyk jej włosów opada na twarz chciał go poprawić jednak dziewczyna była szybsza. Odsłoniła wtedy swoje lekko szpiczaste ucho. Chłopak nie miał zamiaru jej tego puścić płazem. Objął ją lekko po czym delikatnie chwycił ząbkami za jej uszko. Po tym jakże odważnym czynie cmoknął ją w policzek i uśmiechnął. Wtedy też odchrząknęła co spowodowało że nawet Mark, który jest znany ze swych jakże rozmaitych gierek zaniechał dalszych działań i wyprostował się. Gdy spytała czy coś się stało chłopak spoważniał. - Brakowało mi Ciebie - Powiedział patrząc jej w oczy przez chwilę jednak już po kilku sekundach ona znów wbiła wzrok w podłogę. Kolejne jej słowa przygniotły go, prawdą było że zniknął, jednak nie mógł jej powiedzieć dlaczego, nikomu nie mógł tego powiedzieć. Gdyby to zrobił nie tylko on, ale i osoby które o tym wiedzą były by zagrożone. - Nie mogę Ci powiedzieć gdzie byłem, i nie pytaj mnie o to - Odpowiedział poważnie. Widać było że boli go fakt iż musiał opuścić swoją ukochaną, oraz to że musi przed nią ukrywać tyle rzeczy.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Sob Gru 06, 2014 8:29 am

Po podniesieniu się z łóżka, zaczęła chodzić w tę i z powrotem, z zakłopotaną miną. Gdyby dokładnie się przyjrzał, mógłby dostrzec jej łzy w oczach. Zaczynała się rozklejać, choć niekoniecznie chciała mu to pokazywać. Miała udawać silną, miała udawać, że w ogóle ją nie interesuje gdzie był i co robił. Uniosła dłonie i zakryła w nich twarz.
- Ranyyyy.. - jęknęła, jakby zrezygnowana. Nie lubiła takich sytuacji, kiedy ktoś próbował wywrócić jej świat o minimalnie dziewięćdziesiąt stopni. Odetchnęła porządnie, otarła oczy aby nie było widać, że uroniła chociażby te dwa, trzy łzy.
Nie rozumiała, dlaczego tak dużo nagle ma od niej zależeć. Może ulegnąć, wrócić do niego i przeżywać wszystko od początku. Od tego, co wywoływało jej uroczy uśmiech na twarzy, uczucie ulgi, aż po krzyki stłumione w poduszce i panicznym płaczem. Co wybiera w takiej sytuacji przeciętny człowiek? Woleliby przeżyć jeszcze raz coś, co zarówno było piękne jak i bolesne, czy nie czuć nic i nie cierpieć? Nie, Sara nie mogła wybierać.
- Nie wyobrażam sobie nagle, że znowu mogłabym usypiać tutaj przytulona do Ciebie, a później nasłuchiwać jak cichutko wychodzisz, nie chcąc mnie obudzić. Nie widzę już, że całujesz mnie codziennie rano przed lekcjami, aby dzień był przyjemniejszy. Nawet jeżeli mi tego brakuje, nie potrafiłabym tak z dnia na dzień do tego wrócić. Ponadto ciężko mi uwierzyć w to, że choć trochę się zmieniłeś. Kwieciarnia, z której wziąłeś tą różyczkę pewnie założyła Ci już jakąś kartę stałego klienta za to, że tak często bierzesz stamtąd kwiatki dla "koleżanek". Prawda? I nie bądź na mnie zły o zazdrość, ponieważ dobrze wiesz, że jest uzasadniona. - westchnęła ciężko, jakby te wszystkie myśli ważyły tone i dźwiganie ich było mordęgą.
Zatrzymała się nagle, tuż przed Markiem. Spojrzała mu prosto w oczy, zmierzwiła jego blond czuprynę jedną ręką.
- Możemy poudawać, że dopiero dzisiaj się poznaliśmy i przejść się do jakiegoś klubu? Rany Mark. Będę Ci wdzięczna, jeżeli sprawisz, że ten dzień będzie choć trochę lepszy. Nie chcę na razie myśleć o naszej relacji, to ciężki temat. - na koniec, tylko uśmiechnęła się do niego nieśmiało.

Spoiler:
 

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Sob Gru 06, 2014 3:03 pm

Chłopak widząc jak dziewczyna to przeżywa posmutniał. Wiedział że to jego "zasługa". Gdy wstała z łóżka chciał ją złapać za rękę jednak ta od razu ruszyła i nie miał ku temu okazji. Siedział tak sam na skraju łóżka a ona chodziła w kółko i mówiła cały czas do niego. W sumie to i tak zareagowała lepiej niż myślał ponieważ jeśli wszystko potoczyło by się tak jak on to sobie wyobrażał już dawno by leżał w szpitalu podpięty do kroplówki.
- Wiem że nie byłem idealnym chłopakiem, że miałem wiele "koleżanek" na boku. Jednak zmieniłem się, tam gdzie byłem nie było dnia abym nie myślał o Tobie, o chwilach które spędziliśmy razem i o tym jak bardzo chciałbym do tego wrócić ale zdaję sobie też sprawę że to wszystko moja wina że zamiast teraz się uśmiechać płaczesz - Powiedział patrząc na nią.
Mimo iż nie widział że płacze, wiedział iż właśnie to robi. Znał ją lepiej niż ktokolwiek inny, wiedział że nie chce pokazać iż jest słaba. Gdy spojrzała mu w oczy chłopaka aż przeszedł dreszcz, dawno takiego nie czuł, chciał ją pocałować jednak wiedział że to nie na miejscu, nie teraz.
- Chętnie z Tobą gdzieś pójdę, tylko we dwoje abyśmy mogli zacząć wszystko od początku, bym mógł z powrotem widzieć codziennie Twój piękny uśmiech i mówić że jesteś moja - Dodał na koniec wstając z łóżka i przytulając ją mocno.
W oczach chłopaka także pojawiły się łzy jednak nie chciał jej tego pokazać.
Mimo iż był skurwielem w oczach wszystkich, wiedział że przed tą dziewczyną może się otworzyć i wylać wszystkie swoje smutki.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sara

avatar

Liczba postów : 192
Join date : 30/11/2014
Age : 20
Skąd : Głogów

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Sob Gru 06, 2014 6:11 pm

Drgnęła lekko pod wpływem jego dotyku. Wtuliła się w jego klatkę piersiową jako, że był dużo wyższy od niej. Zamknęła oczy i zaciągnęła się jego zapachem; czuła się choć na chwilkę tak przyjemnie bezpiecznie.
- Okej.. - szepnęła tak cichutko, że ledwo mógł to usłyszeć.
Odsunęła się od niego na krok, spojrzała jeszcze przelotnie mu w oczy po czym odwróciła się i zaczęła szukać swojej torebki. Dostrzegła kubeczek po kawie, który leżał na podłodze. O dziwo nic się z niego nie wylało, choć resztki kawy jeszcze były w środku. Podniosła go i postawiła na szafce. Sięgnęła po torebkę która leżała obok, po czym posyłając mu porozumiewawcze spojrzenie ruszyła w stronę drzwi.
- Gdziekolwiek dałeś klucz, weź go teraz ze sobą i odłóż na miejsce. Blue może wrócić w każdej chwili, a nie chcę żeby siedziała pod drzwiami. - odparła już normalnie, głos przestał jej się łamać.
Zapewne myśl o wyluzowaniu się gdzieś, możliwość z pomocą alkoholu zapomnieć na chwilę o tym co się tutaj dzieję; uspokoiło ją.
Zarzuciła na siebie czerwony płaszczyk, do tego założyła krótkie kozaki na lekkim obcasie aby wyglądać na nieco wyższą. Zdecydowała się również na rozpuszczone włosy, więc rozplątała swoje dwa małe warkoczyki które często miała z przodu włosów.
- Ty prowadzisz, nie mam zielonego pojęcia do jakiego dokładnie miejsca chcę iść. - odparła nawet się nie odwracając, po czym otworzyła drzwi.

_________________
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Mark Joshua Denver

avatar

Liczba postów : 32
Join date : 30/11/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Sob Gru 06, 2014 6:27 pm

Gdy dziewczyna się szykowała chłopak tylko się jej przyglądał i uśmiechał, powstrzymując się od głośnego parsknięcia śmiechem. Zawsze go bawiło to jak ona się gdzieś z nim wybierała ponieważ poszukiwanie grzebienia lub torebki wydawała mu się bardzo zabawna. Jako że był facetem nie miał takich problemów, oczywiście gdy w kieszeni miał swój portfel bez którego nigdzie się nie ruszał. W sumie to nic dziwnego, bez dowodu nigdzie nie sprzedali by mu nawet puszki piwa ponieważ nie wyglądał na 19 lat a tyle też miał. Gdy była już gotowa do wyjścia stanął za nią, przepuszczając ją w przejściu. Narzucił na siebie błyskawicznie bluzę po czym zamknął drzwi i schował pod doniczkę.
- No to chodź - Powiedział i złapał ją za rękę.
Zaczął biec powoli po korytarzu ciągnąc dziewczyną za sobą. No tak, Mark w jej towarzystwie był zupełnie inną osobą niż na codzień.

[z/t] obydwoje
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Blue

avatar

Liczba postów : 11
Join date : 02/12/2014

PisanieTemat: Re: Sara & Blue    Pon Gru 08, 2014 10:17 pm

Dziewczyna w za dużych na siebie męskich ubraniach wkroczyła do pokoju. Była cała poobijana. Jej ciało było praktycznie całe pokryte sińcami a niekiedy bardziej lub mniej były widoczne zadrapania i poparzenia. Jej włosy były w prawdziwym nieładzie, z kolei makijaż dawno się rozmazał przez płacz. Pokój był pusty... Nic dziwnego, było rano. Sara pewnie już wstała... Ciekawe, czy długo na nią czekała. Blue spojrzała na swoją szafę, jednak zrezygnowała z przebierania się już teraz. Rzuciła się na złączone łóżka jej i Sarci i westchnęła głęboko. Chciała odpocząć. Miała zamiar zostać tu jak najdłużej... A później wziąć porządny, gorący prysznic i ewentualnie jeszcze raz pokazać się światu.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Sara & Blue    

Powrót do góry Go down
 
Sara & Blue
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
St. Francesa :: St. Francesa :: Akademiki :: Dormitorium Ordinarium-
Skocz do: